wtorek, 19 kwietnia 2016

[302] Kamila Denis- 'Nieukarani'

***

Autor : Kamila Denis
Tytuł : Nieukarani
Seria : -
Wydawnictwo : Novaeres
Stron : 348

Ktoś porywa córkę biznesmena, by następnie podrzucić ofiarę... obdartą ze skóry. W międzyczasie ginie, w podobnych okolicznościach, inna kierująca dużą firmą kobieta. Na społeczeństwo pada blady strach- kto stoi za tak okrutnymi morderstwami? Cała nadzieja w Biance, dziewczynie, która ocalała....
Ha, pewnie nie będzie to dla Was nowością, gdy napiszę, że do przeczytania zachęciła mnie... okładka. I tytuł! A czytając opis z tyłu wiedziałam, że to może być niecodzienna lektura... I nie pomyliłam się!

Policja poszukuje osoby odpowiedzialnej za torturowanie kobiet. Niestety, śledztwo grzęźnie właściwie na starcie- brak dowodów, brak świadków. Jedynie Bianka, córka biznesmena może pomóc, jednakże... nie mówi. Całkowicie odseparowała się od świata zewnętrznego, kryjąc zmasakrowaną twarz za bandażami. Jan Berent, policjant, który na skutek groźnego wypadku i związanych z nim powikłań został odsunięty od sprawy i przeniesiony do tzw. Archiwum X- miejsca, gdzie zalegają stare, nierozwiązane sprawy. Od czasu kraksy, w której zginął jego policyjny partner, Berent nie może poradzić sobie z samym sobą. Obarcza się winą za śmierć kolegi, coraz bardziej izolując się od innych. Rozwiązanie sprawy Garbarza może sprawić, iż ponownie wróci w szeregi policyjne...

Ta historia niemożliwie wciąga! Z jednej strony mamy sprawę Garbarza, z drugiej- wewnętrzne rozterki Berenta, z trzeciej dostajemy swego rodzaju dziennik od sprawcy. Mnóstwo bodźców, czyż nie? Pani Denis bardzo dobrze oddaje emocje swoich papierowych dzieci, do tego warta akcja- aż nie chce się odkładać książki. Autorka do ostatniej strony trzyma czytelnika w niepewności, ponieważ... żadne moje typy na sprawcę się nie sprawdziły. Ba, nawet przez myśl mi nie przeszło, że ostateczne rozwiązanie może tak wyglądać. Mocna książka, trzyma w napięciu.

To, co początkowo zdawało się być niezaplanowanym działaniem mordercy, ostatecznie okazało się zemstą na pewnej grupie osób. 

Polecam, polecam, polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novaeres!