niedziela, 8 listopada 2026

[807] Maurice Maeterlinck - 'Życie pszczół'

 ***


                                                        Autor: Maurice Maeterlinck

Tytuł: Życie pszczół

Seria: MaGia KLASYKI

Wydawnictwo: MG

Stron: 480

Porzuć na chwilę listopadowe, coraz zimniejsze dni i wróć myślami do słonecznego, pachnącego świeżymi kwiatami maja. Wyobraź sobie, że jesteś na łące, a jeżeli nie tam, to na ławce w parku. Gdzieś, gdzie możesz być blisko z naturą. Czujesz słońce ogrzewające twarz, zapach otaczających Cię drzew i kwiatów, słyszysz ich szum... skup się. Usłysz te, które zawsze znajdują się gdzieś w pobliżu. Cichy szmer uderzających w powietrzu skrzydełek, ciche bzyczenie - dźwięki codzienności pszczół, budzących wszystko do życia.

Te małe pracownice Matki Natury stały się dla nas poniekąd tłem każdego krajobrazu; istotami, które były obok nas zawsze i zawsze będą. Nic bardziej mylnego - nie bez powodu od dłuższego czasu można natknąć się na kampanie związane właśnie z pszczołami. Jest ich bowiem coraz mniej, a przynajmniej mniej niż było kiedyś. Musimy dbać o nasze małe przyjaciółki, bo czymże będzie świat bez nich?

Pierwszym, o czym muszę powiedzieć, to zdecydowanie przepiękne wydanie! Widać, że wydawnictwo MG włożyło wiele serca w to, byśmy dostali tak bogaty egzemplarz. Nie sposób od niego oderwać wzroku, i to nawet nie tylko przez wzgląd na okładkę, która kolorystyką przywodzi na myśl wiosnę, lecz również... barwione brzegi. Sami popatrzcie:


 
 Zdjęcie prawdopodobnie nie oddaje całego uroku wydania, ale uwierzcie na słowo - to jeden z piękniejszych egzemplarzy, jakie miałam możliwość w tym roku trzymać w dłoniach. Żeby tego było mało, wewnątrz czeka na nas wiele obrazków związanych z tytułowymi owadami.


 Jednak oczywiście nie tylko przez wzgląd na piękne wydanie warto po tę pozycję sięgnąć. Co to, to nie. W środku czeka na nas istny hymn ku czci pszczół, naszych pracowitych przyjaciółek, za sprawą których możemy rozkoszować się nie tylko smacznym miodem. Pszczoły są niezwykle ważnymi owadami dla całego ekosystemu; dzięki temu, że zapylają rośliny, możliwa jest produkcja znaczącej części żywności na świecie. Są malutkie, a jednak ogromnie istotne dla wszystkich.

Jeśli miałabym krótko opisać Wam książkę Maurice'a Maeterlinck'a, to właśnie tak - poetycki hymn ku pszczołom. Fakt faktem, że jest tutaj również zawarte dużo informacji (oraz rycin różnych części ciała pszczoły), ale przeplata się to właśnie z opisami bardzo poetyckimi. Czy to źle? Nie, moim zdaniem ciekawiej. Przed rozpoczęciem lektury (a szczególnie, gdy zobaczyłam jej gabaryty!) trochę obawiałam się, że mam w dłoniach coś w rodzaju podręcznika do biologii, w którym skupiono się na omówieniu z wszystkimi szczegółami jednego, konkretnego gatunku.  Na szczęście nie.

Wbrew pozorom książkę czyta się bardzo szybko. Na pewno w jakimś stopniu ma na to wpływ ilość ilustracji wewnątrz, jak również umiejscowienie tekstu, jego czcionka etc. Z drugiej jednak strony opowieść o pszczołach (bo momentami brzmi to jak opowieść właśnie) czyta się tak płynnie, że kolejne strony umykają w mgnieniu oka. 

Jestem bardzo zadowolona, że mogłam zapoznać się z Życiem pszczół. To traktat o pszczołach, owinięty w literackość, dzięki czemu powstała lektura idealna na zimne wieczory. Przypominająca nam poniekąd o tym, że jeszcze chwila i będziemy znowu słyszeć szum setek pszczelich skrzydełek...

Egzemplarz otrzymany w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem MG, za który serdecznie dziękuję!

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku !
Jeżeli już straciłeś te kilka minut na wejście na mój blog i przeczytanie chociaż kilku linijek recenzji, to proszę, daj o sobie znać w komentarzu ;)
Miło się czyta czyjeś opinie :-*