poniedziałek, 12 grudnia 2016

[340] Katarzyna Puzyńska- 'Dom czwarty'

Ścięła mnie choroba, zero mocy na cokolwiek poza czytaniem... ech, zima!

***

Autor : Katarzyna Puzyńska
Tytuł : Dom Czwarty
Seria : Lipowo/ t. 7
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 576

Helena i Romuald Kopp od lat nie utrzymywali kontaktu ze swoją córką, Klementyną- od chwili, w której postanowiła rozwieść się ze swoim mężem- agresorem. Komisarz opuściła rodzinne Złociny, ruszając w sobie wiadomą stronę. Po niemal 40 latach pani Kopp decyduje się na poproszenie córki o zbadanie śmierci Róży Grabowskiej, narzeczonej jej siostrzeńca, Błażeja. Mimo, iż mężczyzna przyznał się do morderstwa ukochanej, jego ciotce wciąż wydaje się to podejrzane. Klementyna reaguje na prośbę, jednak mimo obietnic, nie pojawia się w domu rodzinnym. Daniel Podgórski wraz z starającą się otrząsnąć po śmierci córeczki Emilią Strzałkowską i psycholog Weroniką ruszają tropem zadziornej pani komisarz. 
A Złociny, mimo, iż to niewielka, prawie zabita deskami wioska, mają swoje tajemnice...

Myślę, że książek autorstwa pani Puzyńskiej nie muszę nikomu przedstawiać- nawet jeśli jeszcze nie czytaliście, to na pewno odwiedzając blogi książkowe, nie raz natknęliście się na recenzję któregoś tomu. Na kolejne części tej serii czekam prawie jak na własne urodziny; mam po prostu pewność, że czeka mnie niesamowita historia. I tym razem również się nie zawiodłam.

Prywatnym światem Daniela Podgórskiego wstrząsnęła tragedia, wspomniana już śmierć jego córeczki, której matką była Strzałkowska. Daniel nie potrafi podnieść się po tym ciosie i mimo, że stara się walczyć z dawnymi "przyjaciółmi"- butelką i papierosem- to jest mu naprawdę ciężko. Jego dawna, misiowata sylwetka nabrała twardości dzięki siłowni, która ma pomóc mężczyźnie przytłumić nieco żal, a pełne ciepła oczy zamieniły się w dwie mroczne otchłanie. Zmienił się i widać to na każdej kolejnej stronie. 

Złociny to miejscowość niewiele mniejsza od Lipowa, choć rzekłabym, że bardziej wymarła. Ale to właśnie takie niepozorne wioski kryją w sobie niespotykaną brutalność oraz mnóstwo sekretów. Pani Puzyńska przenosi nas kilkakrotnie w przeszłość, opowiadając o czasach, gdy w Złocinach stacjonowali SS-mani, zajmując domostwa mieszkańców a ich samych zabijając lub zmuszając do służenia Niemcom. Drugi ukłon w kierunku tego, co było, stanowi historia Róży Grabowskiej, urwana dopiero na kilka sekund przed morderstwem. Czytelnik wie, jakie brzemię nosi młoda kobieta. Nie zapomniano także o sprawie morderstwa byłego męża Klementyny czy spalonego dworu, zwanego Igłami. Dostajemy tak dużo historii, że ciężko stwierdzić, która z nich przyciąga uwagę na dłużej.

To, co charakterystyczne dla naszej polskiej pisarki, to wielość wątków, poszlak i zwroty akcji. Bardzo intrygowały mnie powiązania między bohaterami, co doprowadziło do tego, że książkę wręcz połykałam- byle szybciej dowiedzieć się, co, kto i jak. I oczywiście dlaczego! I powiem Wam, że czuję się niesamowicie, czytelniczo "dopieszczona". A na kolejny tom czekam z szaleństwem w oczach :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!