środa, 27 stycznia 2016

[286] Artur Urbanowicz- 'Gałęziste'

Sesja!

***


Autor : Artur Urbanowicz
Tytuł : Gałęziste
Seria : -
Wydawnictwo : Novaeres
Stron : 462

Młoda para, Karolina i Tomek, wybiera się na Suwalszczyznę, by podreperować swój nie do końca idealny już związek. W wyniku pomyłki osób, u których mieli się zatrzymać, trafiają do wsi Białodęby, w gościnne progi młodej i niezwykle powabnej Natalii. Ich gospodarze - na czele z urokliwą dziewczyną- na pierwszy rzut oka wydają się całkiem normalni. Do czasu...

Nie wierz w nic, co usłyszysz.


Książka, o której całkiem sporo słyszałam. Często natykałam się na jej okładkę, aż wreszcie postanowiłam po nią sięgnąć. Jak myślicie, czy pozytywne recenzje ujawniały całą prawdę? 
W związku Karoliny i Tomka nie dzieje się najlepiej- on jest zbyt władczy, często wpada w złość, ona- zbyt dobra, uczynna, łatwo mu wybacza. Podróż "w nieznane" ma być świetnym pomysłem na naprawienie tego, co ich łączy. W wyniku wielu niespodzianek trafiają do Białodębów, gdzie zatrzymują się u Natalii. Z dnia na dzień sytuacja panująca we wsi wydaje im się coraz dziwniejsza, a mieszkający tam ludzie... cóż, mają o wiele więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać.

Gałęziste to książka niezwykle klimatyczna, pełna mroku, tajemnic i stworzeń nie z tego świata. Podczas czytania łatwo przeniosłam się w leśne tereny, błądząc wraz z bohaterami. Niejednokrotnie irytowałam się na Tomka, starając się naprowadzić go na właściwy trop (jak to zazwyczaj robię np. podczas oglądania horrorów- wtedy słychać tylko "nie idź tam!"). Historia, jaką zaprezentował nam pan Urbańczyk wciąga do tego stopnia, że do ostatniej strony nie chce się (a wręcz nie może) wypuścić z ręki tomiszcza. Tylko ona zaprzątała moje myśli dopóki jej nie skończyłam, a i długo po tym rozmyślałam nad zakończeniem.

Bo zakończenie, moi Drodzy, to majstersztyk. Autor tak to zapętlił, tak skrzętnie ukrył pewne fakty, które wyszły na jaw dopiero pod koniec, że byłam pewna- happy end na sto procent, nie ma innej opcji. Cóż... ktoś na pewno był szczęśliwy, ale nie była to Karolina. Tak więc finisz historii to istna wisienka na torcie.

Opowiedziałam Wam już o emocjach związanych z zakończeniem, a muszę dodać coś jeszcze odnośnie całości- przez te ponad czterysta stron zastanawiałam się, jak wiele jest w pewnych wydarzeniach złej magii, a ile w tym zwykłej działalności człowieka? 

Historia intryguje nie tylko ze względu na wątek paranormalny, lecz również na część typowo obyczajową. Ciekawiło mnie, czy dwójka bohaterów dojdzie ostatecznie do porozumienia, czy rozstaną się w złości.

Podsumowując, Gałęziste to książka dla każdego, kto rozczytuje się w paranormalnych thrillerach. Obiecuję, żadnych wampirów, wilkołaków i innych zmiennokształtnych- tylko las, zapomniani bogowie i... magia Suwalszczyzny. Warto!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novaeres!