wtorek, 2 czerwca 2015

[238] Katarzyna Zyskowska- Ignaciak- 'Upalne lato Gabrieli'

Sesja zaliczona, właściwie mam już wakacje, praca oddana... wreszcie mogę zająć się blogiem ;)

***

Autor : Katarzyna Zyskowska- Ignaciak
Tytuł : Upalne lato Gabrieli
Seria : Upalne lato.../ tom 3
Wydawnictwo : MG
Stron : 272

Są takie chwile w życiu, takie decyzje, których będziemy żałować aż do śmierci. I nie będziemy umieć wytłumaczyć podstępnemu sumieniu, że było lato, wyjątkowo upalne, a ten upał.. cóż, namieszał nam w głowie. Sprawił, że narodziło się coś, tajemnicze uczucie. I zniszczyło, zniszczyło wszystko.
Gabriela Kern od 28 lat nie spotkała się z matką, Kaliną, oskarżając ją o podwójną zdradę. Gdy więc po tak długim czasie dzwoni do niej Maciej, partner matki z informacją o zbliżającej się śmierci, Gaba nie wie, co zrobić- pozwolić sobie na wybaczenie i przede wszystkim: wybaczyć sobie...?

takie serie, które mają już jedenaście tomów, a powinny skończyć się już na pierwszym; na szczęście istnieją również te mniej liczebne, zaś myśl, że już nigdy nie poznamy nowych perypetii bohaterów, przyprawia nas niemal o płacz. Już od Upalnego lata Marianny jestem fanką owej serii (ba, twórczości autorki!), więc prawdopodobieństwo, że kolejne tomy się nie ukażą, złamały mi serce.

To smutne, lecz nawet po wielkim człowieku zostaje co najwyżej kilka stulitrowych worków na śmieci, wypełnionych rzeczami, które nikomu do niczego już się nie przydadzą i w gruncie rzeczy nikogo nie obchodzą.

Kolejny tom, na który czekałam z takim utęsknieniem i na szczęście nie zawiodłam się. Akcja toczy się w roku 2015, zaś główna bohaterka, pisarka- buntowniczka, Gabriela Kern musi uporać się z niezbyt pozytywnymi faktami dotyczącymi jej rodziny. Ale czy ona może powiedzieć, iż ma czyste sumienie? Nie. Mimo, że 28 lat to kupa czasu na przemyślenie pewnych spraw, wyciągnięcie wniosków i wybaczenie, kobieta twardo obstawała przy swoim- to ona została po raz kolejny oszukana, zdradzona, porzucona. Jakby miała te przysłowiowe klapki na oczach. Szczerze, nie rozumiałam i do tej pory nie rozumiem pobudek Gaby, które na tak długo rozdzieliły ją i Kalinę, ale też nigdy nie byłam w podobnej sytuacji. Może więc istnieje w jej wyborach jakaś "racjonalność"? 
Upalne lato Gabrieli pokazuje, jak jedna głupia decyzja może zatruć codzienność całej rodziny. Każdego dnia ktoś się z kimś kłóci, rozstaje, oszukuje... nikt nie myśli o tym, że jutra może nie być. Niestety, nie jesteśmy nieśmiertelni. Póki mamy jeszcze czas, zastanówmy się czasem nad tym, jak traktujemy bliskich. Przecież oni tak szybko odchodzą...
I powiedzcie mi, jak tu nie uwielbiać książki, która wzbudza we mnie takie przemyślenia?

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu MG!