poniedziałek, 28 października 2013

[100] Tomasz Graczykowski- ' Porzuceni '

O matko, nie spodziewałam się, że Targi będą aż tak okupowane...
Mózg mi parował :)

***


Autor : Tomasz Graczykowski
Tytuł : Porzuceni
Seria : -
Wydawnictwo : Wydawnictwo internetowe Goneta.net
Stron : 167
Półka : Od autora

Mamy rok 2138. Ziemia od dawna wygląda jak miejsce, gdzie na każdego czeka tylko śmierć; tereny zamieniły się w pustynię, woda jest cenniejsza niż złoto, a powietrze jest tak zatrute, że ludzie gniją żywcem. Na obumierającej planecie pozostali wyłącznie potomkowie zbrodniarzy, odrzuconych przez "normalne" społeczeństwo. Światem, jaki stworzyli sobie ludzie rządzą Korporacje czterech miast, chroniący się przed trującym powietrzem w kopułach, a normalne życie zastępuje im narkotyk. Steeler zarabia jako płatny zabójca -choć właściwie ludzie umierają na planecie bez żadnych problemów; mężczyzna dostaje zlecenie zabicia jednego z mieszkańców kopuł... Lecz czy to wszystko ?
Kiedy otrzymuję od kogoś ebook, okładka już w mniejszym stopniu przyciąga moja uwagę- ot, jest bo jest, ale specjalnej różnicy mi nie robi. Kategoria, do jakiej możemy dorzucić Porzuconych, nie jest pionerem wśród moich ulubionych czytadeł- a może po prostu za rzadko sięgam po coś, co nie jest kryminałem/thrillerem/horrorem ? Nieważne. Jak sądzicie, odnalazłam się ?
Steeler jest bezwzględnym zabójcą, bardzo zresztą znanym w otoczeniu- nie ma takiego zlecenia, którego nie mógł bądź nie chciałby się podjąć. No, może trochę zastanawiał się nad zabiciem człowieka z zabezpieczonego miasta, ale czego nie robi się dla pieniędzy, tak ważnych w tamtejszych warunkach ? Poza tym mężczyzna ma w głębokim poważaniu Korporację, od dawna planował w jakiś sposób naruszyć ten ich narkotyczny spokój. Może tym razem się powiedzie ?
Jak już wspominałam, Porzuceni raczej nie należą do gatunku czytanego przeze mnie na okrągło; jako że przez wakacje otworzyłam się nieco na gatunkowe nowości, to postanowiłam spróbować także ze science fiction. I... podobało mi się. Nie jestem ckliwa, nie lubię romansów ani komedii romantycznych, a żeby mnie wzruszyć trzeba się bardzo postarać- dlatego książka, w której tylko rozlew krwi i brak przywiązania do kogokolwiek może zapewnić przetrwanie była dla mnie... strzałem w dziesiątkę. Ebook jest krótki, ma niecałe 200 stron, więc historia wręcz płynie nam przed oczami; pokazuje, jak ludzkość została zdegradowana do nic nieznaczących osobników, żywych trupów wręcz. Potwierdza się też hasło, że przetrwają najsilniejsi... Choć akurat w otoczeniu Steelera panowały skrajne warunki, proszę się więc nie kierować tym w naszych realiach ;). Reasumując, przy owej lekturze nie sposób się nudzić, są momenty, które niezaprzeczalnie zasługują na duży plus (aby nie spoilerować powstrzymam się przed zdradzeniem "sekretu"), a zakończenie... cóż... happy endy nie są trendy ?
Za możliwość przeczytania ebooka dziękuję Autorowi ;)