sobota, 20 lipca 2013

[078] Andrzej Zieliński- ' Skandaliści w koronach '

Planuję już niedługo ruszyć z "Kinem nocnych marków", jak to obiecywałam w poprzedniej notce :)
Co do dodawania newsów codziennie- będę się starać, choć czasami mam tak zawalone dni, że nie daje rady ;)
Zerkaliście może na prawy pasek, gdzie wstawiłam książki na wymianę ? ;d

***



Autor : Andrzej Zieliński
Tytuł : Skandaliści w koronach
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : ?
Półka : Od wydawnictwa

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jak to było w czasach średniowiecza ? Oczywiście, podręczniki podają bardzo piękną wizję tamtych czasów- kulturalnych, odważnych i szlachetnych władców, rozmyślne decyzje, lojalne kobiety. Szkolna historia ma jednak to do siebie, że wiele rzeczy woli przemilczeć, a także... zmienić. Dziś zapraszam Was, drodzy Czytelnicy, do poznania pełnej historii naszych, jakże "cudownych" i fantazyjnych, władców.

Okładka : Po prostu mężczyzna, dzierżący koronę. Adekwatny do tytułu i treści.

Bohaterowie : To nie powieść, a więc bohaterowie jako tacy także nie istnieją ;)

Moje zdanie : Nienawidzę historii. Z całego serca; mój mózg nie potrafi wcisnąć tych wszystkich mało istotnych dla mnie dat, jak kolejne koronacje, śmierci władców... Znam tyle, ile sama uważam za słuszne, aby nie stać się ignorantką w sprawach własnego kraju. Zresztą, szkolna historia tak naprawdę nigdy nie mogła mnie zaciekawić, bo od gimnazjum praktycznie jej nie miałam- zamiast nad podręcznikiem lekcje spędzaliśmy na komputerach, jak i w gimnazjum, tak i w liceum. Cóż, nie trafiliśmy na zapalonych historyków, którzy mimo tego, że ta wiedza kompletnie nie byłaby nam przydatna w dorosłym życiu, chcieliby się nią z nami podzielić. Poza tym w podręcznikach jest to tak nudno opisane, że łatwo zapaść w sen. Dlatego zastanawiałam się, czemu ja właściwie poprosiłam o książkę, która przecież traktuje o polskich władcach ? Na pewno skusił mnie tytuł- 'Skandaliści'. A przecież wiadomo, że takie mało istotne szczegóły łatwiej wchodzą do głowy.
Książka była dla mnie totalnym zaskoczeniem; wciągnęłam się ! Wiadomość, że homoseksualizm przejawiali już tamtejsi władcy była dla mnie ciekawa i poniekąd śmieszna, zapewne przez tą wieloletnią idealizację. Pozycja przedstawia nam fakty... i mity. Co jest prawdą, a co nie- czym tak naprawdę jest Szczerbiec, który władca posądzony był o wykorzystywanie swojego wierzchowca, tortury, jakie zadawano na polecenie jednego z królów w razie przyłapania kogoś na zdradzie, choć sam żył z nałożnicą... Taką historię to ja mogę poznawać codziennie. Ale sądzę, że raczej nie poznam takich faktów w przyszłym roku akademickim, kiedy to czeka na mnie właśnie historia ;)

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka ;)