środa, 18 stycznia 2017

[347] Ruth Ware- 'W ciemnym, mrocznym lesie'

***

Autor : Ruth Ware
Tytuł : W ciemnym, mrocznym lesie
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 376

Nora po wydarzeniach sprzed lat zostawiła za sobą wszystko- rodzinę, przyjaciół. Teraz, po dziesięciu latach, nieoczekiwanie dostaje zaproszenie na wieczór panieński swej dawnej przyjaciółki, Clare. Postanawia w jakiś sposób zadośćuczynić kobiecie i wybrać się na "imprezę". W domu położonym pośrodku niczego okazuje się, że przeszłość wraca z podwójną mocą...

Ktoś ma wziąć ślub, a kogoś czeka śmierć.




Pierwszym, co rzuca się w oczy i -oczywiście- nakłoniło mnie do sięgnięcia po tę pozycję, jest tytuł.  zamiłowaniem sięgam po wszelkiego rodzaju thrillery, dlatego też długo nie musiałam się zastanawiać. Do tego mroczna oprawa, las, dom na pustkowiu... czego chcieć więcej?

Autorka bardzo zgrabnie przedstawia czytelnikowi całą historię; początkowo można być lekko zdezorientowanym, gdyż mamy rozdział ze szpitala, a już w następnym wydarzenia toczą się swoim rytmem. Już myślałam, że ta szpitalna wstawka to ułamek tajemnicy z przeszłości Nory, ale nie. Niespodzianka!

Jak zapowiada dopisek na okładce, ktoś umiera. Przyjeżdżając na wieczór panieński Nora nie wie, kim jest tajemniczy wybranek Clare. I tu cios prosto w serce, bo to jej dawna miłość, James. Ten James, dla którego poświęciła wszystko. Ale już nie ma drogi ucieczki, musi pozostać w domu, wśród ludzi, których nie zna. Co więcej, każdy z nich- Tom, Flo, Nina czy Nora- zostaje oskarżony o... zamordowanie narzeczonego Clare. 

W ciemnym, mrocznym lesie trzyma  w takim napięciu, że przeczytałam ją w kilka godzin. Oczywiście na jej sukces (w moich oczach) wpływa kilka spraw, między innymi kwestia przyjaźni między Norą a Clare. Wiecie, wcześniej już spotykałam się z relacją tego rodzaju, zbudowaną na zasadzie "ja błyszczę, Ty stój w cieniu". Clare dla świata jest mądrą, dobrą i pomocną dziewczyną. Tylko nieliczni widzą jej drugą twarz- manipulantki z zacięciem na rywalizację. Musi być najlepsza. Po trupach do celu... dosłownie... 

Niezwykle intrygowało mnie również to, co wydarzyło się w przeszłości. Dlaczego Nora tak nagle zniknęła, ucinając kontakty niemal ze wszystkimi dawnymi znajomymi prócz Niny? Rzadko kiedy ludzie decydują się na wyjazd i porzucenie wszystkiego. 

Książka pani Ware to mieszanka pełna tajemnic, mroku, rywalizacji. Ciężko powiedzieć, czy mowa w niej o prawdziwych relacjach. Wydaje się, jakby wszystko było podszyte konkurowaniem ze sobą. Nawet, jeżeli druga strona nie ma o tym pojęcia...

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!


środa, 11 stycznia 2017

[346] J. D. Robb- 'Pożądanie i śmierć'

***

Autor : J. D. Robb
Tytuł : Pożądanie i śmierć
Seria : Oblicza śmierci/ t.41
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 400

Miłość ma wiele odcieni, od tych najmroczniejszych, niezrozumiałych dla wielu ludzi, po najjaśniejsze. Tym razem Eve Dallas musi zmierzyć się z mrokiem, zalegającym w ludzkich sercach...
Młoda para, zakochana w sobie do szaleństwa -dosłownie- wyrusza w podróż z Arkansan do Nowego Jorku. Ella- Loo i jej ukochany Darryl wierzą, że w wielkim mieście czeka na nich świetlana przyszłość. Wspólna pasja do mordowania połączyła tę dwójkę, wzbudzając w nich pożądanie. Pożądanie na śmierć...


J. D. Robb, czyli Nora Roberts była mi do tej pory znana z licznych romansów, a że nie jest to mój ulubiony gatunek literacki, raczej omijałam twórczość tej autorki szerokim łukiem. Jednak ciekawość zwyciężyła- wiecie, autorka romansów pisze kryminał i to już któryś z kolei, więc jak nie skorzystać i nie sprawdzić? 

Rzecz dzieje się w przyszłości, gdzie ludzie stosują coraz nowsze technologie. W domu, zamiast służby (w naszych czasach również już niespotykanej) pracują drony, niezwykle podobne do ludzi. Ciekawostka, która mnie zainteresowała.

Porucznik Dallas rusza tropem morderczej dwójki wraz z całym swoim zespołem. Mimo że wydawałoby się, iż przez liczne morderstwa zbrodniarze łatwiej wpadną w ręce policji, to rzecz ma się zupełnie inaczej. Są nieuchwytni. Przez okres, w którym bezkarnie mordowali, wyrobili sobie swego rodzaju sposób. Tropy prowadzą policję donikąd, a ofiar wciąż przybywa. I nie pomagają nawet najnowsze technologie.

Pani Robb miała bardzo dobry pomysł na tę książkę, jednak -co ciężko wyjaśnić- ta historia niespecjalnie mnie wciągnęła. Owszem, mordowanie wzbudzające pożądanie w Elli- Loo i jej ukochanym to niezła myśl, ale ogólna otoczka jakoś do mnie nie przemówiła. Delikatnie się rozczarowałam, gdyż lubię, kiedy dana pozycja jest pisana zarówno z perspektywy policjantów, jak i morderców. W tym przypadku, na czterysta stron przypadało zaledwie kilka opowiadających o działaniach zabójczej dwójki. Praktycznie non stop towarzyszymy porucznik Dallas, a że akcja nie toczy się w jakimś zabójczym (ha, ha) tempie, to było nieco nudnawo. Dopiero pod koniec śledztwo ruszyło z kopyta i dostałam swoje wyczekiwane ujęcie z teraźniejszości morderców. 

Niespecjalnie polubiłam Evę Dallas; stworzenie ciekawej postaci porucznik chyba spaliło na panewce. W zamyśle prawdopodobnie miała być surowa, acz ludzka. Dla mnie jednak jawiła się jako sztywna, niedopuszczająca do siebie ludzi kobieta, która nie ma zbyt wiele do przekazania czytelnikowi. 

Reasumując, wątek główny jak najbardziej na plus, jednak reszta lekko kuleje. I zakładam, że więcej nie sięgnę po twórczość J. D. Robb, bo jak dla mnie za mało thrillera w thrillerze.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!