poniedziałek, 7 listopada 2016

[334] Jacek Getner- 'Pan Przypadek i mediaktorzy'

***

Autor : Jacek Getner
Tytuł : Pan Przypadek i mediaktorzy
Seria : Pan Przypadek/ t.5
Wydawnictwo : Zakładka
Stron : 236

Najbardziej znienawidzony, ale jednocześnie najbardziej kochany detektyw polskiej sceny kryminalnej! 
Zabawa w detektywa- jasnowidza miała być chwilową rozrywką, próbą oddalenia od siebie problemów dnia powszedniego, a tymczasem... stała się PRACĄ. Jacek Przypadek, sól w oku niejednego obywatela, znów rusza do ataku. Tym razem zajmie się środowiskiem mediów i stanie naprzeciw jednego ze swoich najbardziej zagorzałych wrogów- Wiktora Klempucha. Czy i tym razem nasz rodzimy detektyw poradzi sobie z przeciwnikiem?

Już piąty tom przygód Jacka Przypadka, a ja wciąż czuję się, jakbym tę historię rozpoczynała na nowo. I muszę przyznać (cóż, wzrokowcem jestem), że z części na część okładki serii stają się coraz ładniejsze! Ale oczywiście nie o tego rodzaju walorach będzie tu mowa...

Pamiętacie jeszcze ostrą jak brzytwa redaktor Annę Sobanię? A Młodego Boga Seksu, czyli Błażeja? A może panią Irminę, sąsiadkę Przypadka? Pan Getner nie zapomina o naszych ulubionych bohaterach drugoplanowych i ponownie mamy wgląd w ich życie. A w codzienności niektórych spośród nich sporo się pozmieniało, oj sporo... 
Zwierzęcy magnetyzm Błażeja bawił mnie jak dawniej. I prawdopodobnie nigdy nie przestanie.

Jacka Przypadka właściwie nie da się nie lubić; podziwiam go za determinację, odwagę, spryt i... logiczne myślenie. Tak, tak. To jest jego główną bronią. Niby to nie tajemnica, ale jego wrogowie jakoś zawsze to pomijają... wpadając w zastawione przez niego pułapki. Jak się okazuje, także i sławny detektyw miewa tajemnice rodzinne, które co prawda nie są zbyt trudne dla Przypadka do rozwiązania.

Wiktor Klempuch, coraz bardziej popularny w środowisku "lichwiarz", który dorobił się sporej fortuny. Jako że Jacek niejeden raz pomieszał mu szyki, to biznesmen chce za wszelką cenę pozbyć się węszącego prawie- maratończyka. Ostateczna bitwa tej dwójki już za mną. Wiem, jak się to skończyło. A jeżeli Was kusi rozwiązanie tej tajemnicy, to zapraszam do czytania!

Nie zawiodłam się na tej części; autor utrzymał poziom poprzednich tomów, miarkując czytelnikowi "doznania detektywistyczne". Coraz bardziej zastanawia mnie sprawa Basi, zaginionej od kilku lat dziewczyny Jacka. Mam pewne podejrzenia, ale czy słuszne? Okaże się...

Zapraszam Was również kochani do odwiedzenia bloga Pana Przypadka   >>klik<<

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorowi!