sobota, 11 października 2014

[175] Robert J. Strand- 'W towarzystwie Aniołów'

Jej, ale piękna pogoda ! <3
Kto wybiera się na Targi w Krakowie ? ;)

***


Autor : Robert J. Strand
Tytuł : W towarzystwie Aniołów
Seria : ?
Wydawnictwo : Wydawnictwo M
Stron : 120

Od najmłodszych lat uczono nas, że czuwa nad nami nasz osobisty Anioł Stróż; byliśmy szkrabami, gdy uczono nas modlitwy: Aniele Boży, Stróżu mój...
A jak z tą naszą wiarą w te boskie Istoty jest teraz, po kilku, może kilkunastu bądź kilkudziesięciu latach ? Nadal ufamy, że gdzieś tam, hen, w Niebiosach, ktoś czuwa nad każdym naszym krokiem ... ?
Robert J. Strand pokazuje nam, że wiara w anielskie byty nie musi być bezpodstawna... bo żyjemy w towarzystwie Aniołów.

Nie napiszę o tej książce wiele, ze względu na to, że jest drobniutka, a i nie jest jednostajną opowieścią, lecz zawiera kilka luźnych historii dotyczących spotkań z Aniołami. Rzekomo prawdziwych. Trudno mi z tym dyskutować, bo jak było naprawdę- nie wiem. W każdym bądź razie z założenia w książce fikcja nie istnieje. Tylko czysta prawda. Opowieści, które można nazwać czymś w rodzaju świadectw tych, którzy odczuli anielskie wsparcie sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać- a może naprawdę ktoś nade mną czuwa ... ? Czy potrzebuję dowodu, by w to uwierzyć ?

Nie jestem przesadnie religijna, nigdy nie zastanawiałam się głęboko nad wpływem Kościoła na moje życie czy nad ogólnym sensem istnienia; potocznie mówiąc- biorę to, co od życia dostaję, zbytnio nie marudząc. W końcu może być gorzej, prawda ? Czasami jednak rozmyślałam, jak to jest po śmierci (głównie czy reinkarnacja to prawda, czy raczej mit), a i istnienie różnych istot (niekoniecznie dobrych) zaprzątało niejednokrotnie moje myśli. W dodatku jakby nie było, Anioły stały się dość popularne w literaturze... współczesnej. Są przedstawiane na tyle różnych sposobów, że głowa mała- a w takim wypadku natykamy się na te istoty na każdym kroku. 

W towarzystwie Aniołów to pozycja, która przedstawia nam historie kilkorga ludzi- o czym już pisałam. Doświadczyli oni pomocy, nie kwestionując- musiała pochodzić wyłącznie z anielskiego źródła. I tak jak nie raz zastanawiałam się nad istnieniem Boga, tak w Anioły wierzę; może wygodnie jest wierzyć, że ktoś 'tam z góry' o mnie dba ;)

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu M !