wtorek, 8 października 2013

[095] Diane Chamberlain- ' Zatoka o północy '

Jeśli ktoś z Was nie otrzyma ode mnie komentarza od razu po opublikowaniu notki, to nie martwcie się- notki są pisane wcześniej i automatycznie publikowane przez blogspot (wiecie, o co kaman). Także zaległości tradycyjnie przy weekendzie nadrobię ;)

***


Autor : Diane Chamberlain
Tytuł : Zatoka o północy
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 520
Półka : Od wydawnictwa

Ile razy w dzieciństwie kłóciłaś/-eś się ze starszym bądź młodszym rodzeństwem o głupotę ? Ile razy, może nie głośno, w chwilach największego wzburzenia życzyłaś/-eś im wszystkiego, co najgorsze ?
Dzieciństwo, młodość rządzą się swoimi prawami- to mniej więcej wtedy decydujemy, kim chcemy być, określamy swoje cele i priorytety. Niestety, często też właśnie w tym okresie popełniamy błędy, mniej lub bardziej rzutujące na przyszłość...
Julie Bauer jako młoda kobietka uwielbiała spędzać wakacje w letnim domku na wybrzeżach New Jersey; wszystko jednak zmieniło się, gdy jej starsza siostra Izzy została tam zamordowana. Przez wiele lat to właśnie Julie obwiniała się za śmierć Isabel, by w końcu przeczytać list, który dawał początek pytaniom, wielu bez odpowiedzi- kto tak naprawdę zabił najstarszą córkę Bauer'ów ?

Front jest bardzo miły dla oka; patrząc na małą dziewczynkę w łódce od razu można ją skojarzyć z Julie, której ulubionym zajęciem było wypływanie na ryby. 

Bohaterowie powieści nie przyciągnęli specjalnie mojej uwagi- Julie Bauer poznajemy jako kobietę, która spełniła się w zawodzie pisarki, jednak niekoniecznie w roli matki; nie to, żeby była osobą, z którą ciężko się żyje- odnoszę wrażenie, że od śmierci swej starszej siostry bała się życia, a już na pewno bała się utraty kolejnej bliskiej osoby. Tym samym nie dawała córce oddechu, tak przecież potrzebnego młodym ludziom.

Czy Zatoka o północy mnie urzekła ? Trudno powiedzieć. Na pewno książka jest przyjemną lekturą- wiecie, tajemnica sprzed lat, list, który na nowo uruchamia całą machinę poszukiwania prawdziwego mordercy. Poznajemy historię rodziny Bauer sprzed lat, jak i obecnie, więc możemy patrzeć, jak błędy z przeszłości wpływają na papierową teraźniejszość bohaterów. Ogólnie nie mogę się jako tako do książki przyczepić, bo jak już wspomniałam, była całkiem dobra- brakowało jednak tego czegoś, co sprawia, że książka woła do nas z półki "przeczytaj mnie !".

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka ;)