niedziela, 7 lipca 2013

[075] Nancy Jo Sales- ' Bling Ring '

That's right !

***



Autor : Nancy Jo Sales
Tytuł : The Bling Ring
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : ?
Półka : Od wydawnictwa
Część z nas marzy o sławie, ogromnych pieniądzach i tłumie papparazzich, czekających za rogiem, byle tylko ustrzelić interesującą fotkę; wielu spośród tzw. celebrytów jest znanych właściwie tylko z tego, że "są znani"- nie śpiewają, nie grają w filmach, nie są ani projektantami, ani modelami- to ludzie z tłumu, którzy odznaczają się zbyt silnym parciem na szkło, choć nie mają zbyt wiele do zaoferowania. Grupka nastolatków wpadła na genialny w ich mniemaniu plan- a dlaczegóż by nie spróbować włamać się do którejś sławy i wynieść kilka fantów, którego braku i tak nie zauważą ? Nastolatki, nastawieni na szybki zysk i pewną sławę bardzo długo okradali domy gwiazd, tym samym zyskując to, czego od zawsze pragnęli- sławę i rozgłos. Poznajcie grupę, którą ludzie ochrzcili mianem Bling Ringu !

Okładka : Ciekawa, kolorowa, pełna życia; pięcioro dobrze ubranych, młodych ludzi, można by rzec, że to scena jak z serialu. 

Bohaterowie : Jako takich bohaterów tu nie mamy- historię poznajemy dzięki Nancy Jo Sales, która prowadzi swego rodzaju dochodzenie na temat Bling Ringu. 

Moje zdanie : O Bling Ringu dowiedziałam się jeszcze za czasów, gdy "Bravo" było czołową, kupowaną przeze mnie gazetą- czyli dość dawno. Informacje, które były wtedy zawarte w artykule, całkowicie wystarczyły, aby zgłębić temat i w sumie więcej nie trzeba mi było. Kiedy w propozycjach do recenzji zobaczyłam książkę o tej grupce stwierdziłam, że ktoś pewnie napisał powieść opartą na doświadczeniach młodocianych przestępców. Wiecie, może coś podobnego do  pamiętnika. A tu niespodzianka, bo dostałam dużą ilość stron zapełnionych informacjami rozciągniętymi do granic możliwości; wywiady z członkami gangu, ze znajomymi i ogólnym otoczeniem, etc. Temat został kompletnie rozwleczony, przewałkowany, co wcale nie dodało tej pozycji uroku. Z trudem przebrnęłam, bo moim zdaniem lepszy jest krótki artykuł na temat tak "pomysłowych" ludzi, niż książka, która po raz setny powtarza to, co zostało już dawno powiedziane.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka ;)