poniedziałek, 27 sierpnia 2012

[038] Nalini Singh- 'W objęciach lodu' + stosik

Nie spoko.
Miałam dożynkowy szał, przepraszam za przerwę ; )

***

 


Autor : Nalini Singh
Tytuł : W objęciach lodu
Seria : Zimnokrwiści- Zmiennokształtni
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 512
Książkę otrzymałam od :



Judd Lauren należał do Strzał, czyli grupy perfekcyjnie wyszkolonych morderców rasy Psi. Niezdolność do jakichkolwiek uczuć znacznie ułatwia im zadanie; do czasu, aż Judd musi odciąć się od Sieci i uciekać wraz z rodziną, na którą został wydany wyrok- rehabilitacja. Znajdują schronienie w dotąd wrogim otoczeniu wilków SnowDancer, gdzie uczą się od nowa jak żyć i rozwijać coraz większe talenty dzieci. Odnalezienie ciała Timothy'ego, członka sfory budzi do życia mroczne demony i brutalne wspomnienia Brenny Shane Kincaid, porwanej przez mordercę, uwielbiającego pastwić się nad jej ciałem i "gwałcić" jej duszę. Powrót do normalnego stanu jest bardzo skomplikowany, dziewczyna nie jest już tą niewinną osóbką tuż sprzed porwania- pozostał gruby mur, przez który sfora stara się przebić. Nieoczekiwanie udaje się to temu, po kim nikt nie spodziewałby się gorącego serca ...

Była żarem, kobietą, strachem i odwagą. Zmysłowością i śmiechem.
I nie była jego.

Cała seria zachęca nas przystojną męską twarzą na okładce; w tym tomie front zdobi Judd Lauren. Nie wiem jak to się dzieje, że dostaję tomy nie po kolei- najpierw pierwszy, tak jak być powinno i nagle już trzeci ? Na szczęście wielkim utrudnieniem to nie jest, gdyż w każdej części zapoznajemy się z odrębną historią zmiennokształtnych/ Psi.
A wtedy jego skórę znów spryska krew, szkarłatny kwiat opowiadający prawdziwą historię o tym, kim był.

Życie Judda Laurena mogłoby się wydawać wręcz sielankowe- jeśli w języku Psi w ogóle istnieje takie pojęcie. Szkolony na mordercę przez wiele lat zabijał na zawołanie, bez uczuć, bez litości czy współczucia. Typowy reprezentant swojej rasy- zimny, agresywny i nieprzewidywalny. Wyłącznie w takim wypadku Cisza stawała się przydatna, dzięki niej nie oszalał. Dopóki własna rasa nie postanowiła wydać na niego wyroku ...
Brenna Shane od czasu porwania stała się oczkiem w głowie całej sfory; nie tylko bracia mieli fioła na punkcie chronienia jej. Dziewczyna dzięki swej psychicznej sile nie pozwoliła prześladowcy wedrzeć się do swojego jądra. Pamiątką po ciężkich czasach są jej oczy. 
Czy tą dwójkę, lód i ogień naprawdę może połączyć romans ?

Wciąż była na niego zła, że ją opuścił. A teraz wkurzył ją dodatkowo tym, że nie chciało mu się wrócić do domu, żeby mogła obedrzeć go ze skóry.

Cała seria opowiada historie Psi, którzy wyłamali się z sieci, by móc poczuć COŚ, cokolwiek- najmniejsze drżenie serca na widok drugiej osoby, ciepło pocałunku, przyjemność dotyku. Nie tak łatwo jest wyrzucić z pamięci wszystko, co wpajano od najmłodszych lat. Coś w tej miłości jednak musi być, skoro najsilniejsze umysły upadają pod jej jarzmem. Ogólnie książka traktuje o tym, co poprzednie części- walka z samym sobą, mrocznymi zdolnościami i umysłem zakodowanym na brak uczuć. Nic nowego, nic odkrywczego; mimo to utwór dosłownie się pochłania ; )

***

Stosik :
( znowu okradłam biblioteki )
 
Nie opisuję, bo chyba dobrze widać ; )