środa, 13 grudnia 2017

[419] Ewa Nowak- 'Bardzo biała wrona'

***


Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Bardzo biała wrona
Seria: Miętowa
Wydawnictwo: Prószyński i S- ka
Stron: 304

Norbert zauważył ją już na spotkaniu samorządu; jako wytrawny łowca od razu obmyślił strategię, z dnia na dzień wprowadzając misterny plan w życie. Celem jego miłosnych zabiegów stała się Natalia, cicha i spokojna pierwszoklasistka. Mimo początkowych obiekcji szybko zauroczyła się tym walecznym chłopakiem, wpadając z rozmachem w jego sidła... z których on za żadne skarby nie chciał jej wypuścić.

Dziecinko, nie sztuka okazać się porządnym człowiekiem, gdy się nie ma okazji zgrzeszyć. Sztuką jest być twardym, gdy okazja pcha ci się w łapy.

Sięgając po tę książkę czułam, jakbym przeniosła się do czasów liceum. Właśnie wtedy, dzięki Bardzo białej wronie rozpoczęła się moja przygoda z przeworskim Klubem Książki, a także literacka miłość do utworów pani Ewy. Wydając je ponownie, wydawnictwo zrobiło fanom ogromny prezent! 

Co prawda miałam lekkie obawy, że lektura -po tylu latach!- nie przypadnie mi do gustu jak wówczas, ale niepotrzebnie- nadal budziła we mnie wiele emocji. Przede wszystkim pozytywnych odnośnie stylu pisania autorki, jak i obranej przez nią tematyki toksycznego, pierwszego związku, jak i negatywnych- jeżeli chodzi o postać manipulatora Norberta.

Bardzo biała wrona opowiada o pierwszej miłości. Wiadomo, najczęściej (ale nie zawsze!) te nasze miłostki szkolne kończą się po kilku miesiącach, jednak w sercu zawsze pozostanie sentyment i -zazwyczaj- miłe wspomnienia spędzonego czasu z ówczesnym ukochanym (który, na dobrą sprawę, miał być pierwszym i jedynym- w końcu miłość była taka wielka...). W jakiś pokrętny sposób chłopak na pewno kochał Natalię, jednak jeszcze bardziej kochał podporządkowywać sobie ludzi, manipulować nimi i niszczyć im życie. Natalia nie była jego jedyną ofiarą, dla nikogo nie miał litości.

Po latach od lektury tej książki zmieniło się jedno- wcześniej nie mogłam zrozumieć, a co za tym idzie także i znieść zaślepienia głównej bohaterki. Przecież praktycznie od początku ich znajomości towarzyszyły kłamstwa, agresja i wszędobylskie "strzelanie focha". Po pięciu latach, po ponownej lekturze zrozumiałam. Miłość wyczynia z człowiekiem takie rzeczy, że zakochana osoba jest w stanie zrobić dla drugiej połówki wszystko. I nawet nie liczy na rewanż, wyłącznie na to, aby ta ukochana osoba również darzyła ją uczuciem. Poświęcamy się w całości, spalamy się, a na koniec zostajemy z fiaskiem- oczywiście nie zawsze. Ktoś kiedyś napisał, że miłość to swoista choroba psychiczna i trudno mi się z tym nie zgodzić.

Bardzo biała wrona, z założenia powieść dla młodzieży. Od kilku lat do młodzieży się już nie zaliczam, a książki pani Nowak czytam z czystą przyjemnością. O czym to świadczy? Że autorka ma talent, pociągający za nią nie tylko młodych, ale i nieco starszych. 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!