wtorek, 5 września 2017

[398] Wojciech Hrehorowicz- 'Brzydal i Bestia'

***





Autor: Wojciech Hrehorowicz
Tytuł: Brzydal i Bestia
Seria: -
Wydawnictwo: Novaeres
Stron: 297

On- brzydki, ale niezwykle inteligentny, ona- piękna, choć diablo złośliwa. Wiktor od dawna nie mógł oderwać wzroku od pięknej nieznajomej, mimo że wiedział, iż nie ma u niej szans. Jednak kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda? Dlatego też mężczyzna postanowił wprowadzić w życie swój misterny, acz nie do końca idealny plan...

Ludzkie życie- szczęście, które przeplata się z cierpieniem ponad miarę.

Miarą prawdziwej miłości jest zdolność takiego stłumienia zazdrości, aby nie zabiła uczucia.

Enigmatyczny opis z tyłu, bardzo mroczna okładka i to wystarczyło, abym nie była pewna, co tak naprawdę mam przeczytać. Wszystko wskazywałoby na thriller, może horror. Ale nie, Kochani- otrzymałam lekturę, której nawet nie umiem sklasyfikować. Coś jak współczesny Hymn o miłości. 

Do kurwy nędzy, nie można zapomnieć, że się kogoś kocha, podobnie jak nie można kochać trochę mniej albo trochę bardziej. Miłość to nie praca, którą trzeba wykonać albo starannie, albo byle jak, po łebkach. To także nie obowiązek, z którego można się nie wywiązać, ani nie wiedza, która może wylecieć z głowy. Miłość to potężne uczucie, na które ogarnięty nim człowiek nie ma absolutnie żadnego wpływu. Nie sposób przy niej pomajstrować, nie da się jej podkręcić, zmodyfikować, ulepszyć albo zregenerować, na moment wyłączyć albo oddać do naprawy [...].

Tak coś czuję, że dzisiejsza recenzja może być w 60% jednym, wielkim cytatem. Choć książka treścią jest niepozorna (w końcu opowiada o tym, o czym setka innych: o miłości), to odnalazłam w niej wiele słów, trafiających prosto w serce. 
Pierwsze, co rzuca się w oczy zaraz po rozpoczęciu lektury, to mnogość dialogów. Śmiało mogę powiedzieć, że skutecznie "przykrywa" narrację. Rozmowy między Wiktorem a Dominiką są tak przesycone inteligencją (typowa rozmowa dwóch miłośników literatury, rzeklibyście), że trudno uwierzyć, iż ktoś tak naprawdę jeszcze konwersuje. Może to moje zauroczenie opowiadaną historią, a może styl pana Hrehorowicza (swoją drogą, skomplikowane nazwisko), ale... nie przeszkadzało mi to. I nie utrudniało odbioru całej książki, co jest ogromnym plusem. 

Byłam już w połowie Brzydala i Bestii i wciąż się zastanawiałam, co się jeszcze wydarzy. Czy będzie mowa wyłącznie o uczuciach, sensie życia? Czy bohaterowie będą musieli zmierzyć się z przeciwnościami losu? Czy autor czymś mnie zaskoczy?

Otóż...
Tak.
Autor mnie zaskoczył.
Byłam niemal pewna, że bohaterów czeka sielskie życie. Niestety... tutaj nie ma happy endu.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novaeres!