środa, 9 sierpnia 2017

[390] Kasia Bulicz- Kasprzak- 'Pójdę do jedynej'

***





Autor: Kasia Bulicz- Kasprzak
Tytuł: Pójdę do jedynej
Seria: ?
 Wydawnictwo: Prószyński i S- ka
Stron: 376

Paweł i Karol- dwa różne światy, dwa odmienne powody, dla których zdecydowali się na żołnierskie życie. Paweł, ubogi chłopak ze wsi kochający swą rodzinę i dziewczynę, Jadwigę, został skuszony  wizją otrzymania mieszkania za służbę ojczyźnie. Karol do wojska został wysłany za karę przez surowego ojca, jednego z mundurowych. 
Dwie zupełnie inne osoby, które niespodziewanie trafiają w jedno miejsce. I mimo odmiennych celów, charakterów, wojsko zapoczątkowało długie lata przyjaźni między mężczyznami.

Czasem, gdy siadam do recenzji, czuję w głowie pustkę; nie wiem, jak opisać książkę, która w moim mniemaniu jest pozycją dobrą, aczkolwiek nie niesamowitą. Cóż, wytrzymajcie jakoś próbę, którą dziś podjęłam.

Życie wojaka nie jest łatwe; nawet, jeżeli przebywa się wyłącznie w koszarach, a o prawdziwym ruszeniu na wojnę jak na razie nie może być mowy. Wczesne pobudki, surowe zasady, często także złośliwość i zazdrość współtowarzyszy. Codzienność. I to wszystko po to, aby wspiąć się gdzieś ponad zwykłych obywateli, mieć ułatwiony dostęp do przeróżnych rzeczy. Coś za coś, na tym polega życie.

Pani Bulicz- Kasprzak bardzo ciekawie łączy życie zawodowe i prywatne stworzonych przez siebie postaci. Początkowo byłam wręcz pewna, że historia będzie dotyczyła wyłącznie życia  w koszarach, opowiadać o wojskowych doświadczeniach, a jednak nie; otrzymujemy także wątki prywatne i to nie tylko Pawła i Karola, naszych dwóch głównych bohaterów, lecz także Jadwigi, Krystyny, Zenka. Każda z tych trzech osób miała jakieś znaczenie dla przebiegu opowieści. Tajemnice, na jakie natknęłam się w trakcie lektury, sprawiły, iż pomyślałam, że może będzie kolejny tom.

I powiem Wam szczerze, że Pójdę do jedynej to lektura bardzo lekka, choć wydawałoby się, że przez tematykę tak być nie powinno. Styl pisarski autorki ma na to ogromny wpływ. Historia jest ciekawa, aczkolwiek nie urzekła mnie na tyle, by za jakiś czas ponownie po nią sięgnąć. Jedyne, co tak naprawdę mnie zaintrygowało, to to, kto jest ojcem pewnego dziecka...

Wybór jednak pozostawiam Wam. Nie zniechęcam!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!