wtorek, 28 marca 2017

[365] Ewa Madeyska- 'Rodzina O. Sezon I. 1968/69'

***


Autor : Ewa Madeyska
Tytuł : Rodzina O. Sezon I. Rok 1968/69.
Seria : Rodzina O.
Wydawnictwo : Znak Literanova
Stron : 544

Każda rodzina składa się z różniących się od siebie jak ogień i woda członków. Jednak mimo tego więzy krwi sprawiają, iż zawsze stanie się w obronie bliskich. Każda familia ma też swoje tajemnice, mniej lub bardziej gorszące. Rodzina Opolskich na pierwszy rzut oka jest normalnym zbiorowiskiem ludzi, o własnych planach, dążeniach i marzeniach. 
Głowę rodziny stanowi tutaj babka Helena, jednooka staruszka o ogromnej sile przekonywania (nie wspominając, jak duże znaczenie w owym 'zachęcaniu do zmiany zdania' ma jej portfel bez dna). Jej syn, Tadeusz, to z kolei ordynator szpitala dla psychicznie chorych, który czasem zastanawia się nad 'wczasami' w miejscu swej pracy. Żona Barbara skupia się wyłącznie na sobie, ograniczając ciepłe gesty względem swej rodziny. 
Paweł, czyli starszy syn, musi zmierzyć się z niesprawiedliwym wyrokiem, zmuszającym go do porzucenia uczelni. Wkrótce jednak przekona się, że niedokończone studia to pikuś w porównaniu z tym, co jeszcze go czeka...
Młodszy syn Tadka i Baśki, Andrzej, nosi na sumieniu ogromne piętno- piętno winy, śmierci oraz kłamstwa.

Nie ma co ukrywać- do sięgnięcia po tę pozycję nakłoniła mnie między innymi entuzjastyczna promocja (wiem, nie zawsze można jej ufać), ciekawy opis i fakt, że jest to saga rodzinna. Ale jakże inna niż pozostałe!

Zdaję sobie sprawę, że nawet najnudniejsza, najnormalniejsza -w moim mniemaniu- familia posiada sprawy, które są omawiane wyłącznie w zamkniętym gronie domowników. Nie oszukujmy się, każdy ma jakiś sekret. Ale mnogość niedopowiedzeń w rodzinie O. po prostu mnie zaskoczył. Miałam wrażenie, jakby z życia jednego bohatera wydzielało się co najmniej pięć innych ścieżek, a każda z nich oznaczała to, co postać już przeszła... 

Literackie dziecko pani Madeyskiej to serial literacki; nie wiem jak wy, ale ja z takim określeniem spotkałam się po raz pierwszy. Nim sięgnęłam po lekturę, te słowa -serial literacki- wzbudzały we mnie ciekawość, pomieszaną z niepewnością. Dlaczego? Nie miałam pojęcia, jak ów serial wygląda w przekładzie na literaturę. Nie wiedziałam, czy ta forma ostatecznie przypadnie mi do gustu, a może zniekształci mi całokształt historii. Wystarczyło zaledwie kilkanaście stron, aby wszystkie moje obawy pierzchły.

Jak już wspomniałam, w tej rodzinie życie bez tajemnic to nie życie- to egzystencja. Najbardziej intrygował mnie chyba wątek Pawła i jego podwójnego ojcostwa, Barbary, czyli matki- nie matki, jak również Ewy Mazurkówny, dla niewtajemniczonych, żony Pawła.

Rodziny O. zwyczajnie nie da się zignorować. Mam wrażenie, że można tę pozycję albo pokochać, albo znienawidzić. Osobiście jestem usatysfakcjonowana lekturą, która na długie godziny wciągnęła mnie do swojego świata intryg, tajemnic i niedopowiedzeń.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Znak Literanova!