piątek, 10 marca 2017

[360] Karolina Szewczykowska- 'Druga strona miasta'

***





Autor : Karolina Szewczykowska
Tytuł : Druga strona miasta
Seria : ?
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 520

W Polskę uderzyła wstrząsająca wiadomość o zabójstwie znanej aktorki, Luizy Orłowicz. Jednak tylko pracujący przy sprawie policjanci wiedzą, jak wyglądała kobieta w chwili śmierci- upozowana, z uśmiechem na ustach. Czy znała swojego mordercę...?
Prokurator Aleksander Zawadzki, mimo osobistych uraz za sprawę sprzed lat, wzywa do pomocy dawnego kompana, Modesta Tokaja. Mężczyzna, codziennie mierzący się z własnymi, złymi decyzjami, podejmuje się śledztwa. Nieoczekiwanie okazuje się, iż w sprawę śmierci aktorki zamieszana jest jego córka, Marta. A część dowodów jednoznacznie wskazuje na jej winę...

Jednak gdy na scenie pojawia się Henryk Lorenc, znany biznesmen i filantrop, Tokaj odda wszystko, aby zemścić się na nim za dawne krzywdy. Wie, że Lorenc nie jest tak krystaliczny, za jakiego chciałby uchodzić.

Jak wiadomo, gdy na scenie literackiej pojawia się obiecujący z opisu thriller, kryminał czy horror, staję jako pierwsza w kolejce, aby go przeczytać. To, że mija trochę dłuższy czas, nim ukaże się recenzja- to już zupełnie inna kwestia, niezależna od poziomu książki. Gdy w opisie jest mowa o wszelkiego rodzaju tajemnicach rodzinnych, o jej zaginionych bądź zmarłych w dziwnych okoliczności członkach- biorę ją. I ostatnimi czasy trafiam na same intrygujące lektury, chyba jakiś fart. Czy Druga strona miasta należy do grupy moich "czterolistnych koniczynek"?

W tej lekturze mamy do czynienia z wieloma wątkami. Pojawia się wspomniana już postać Henryka Lorenca, który za maską dobra kryje twarz obłudnika i mordercy. Wątkiem głównym jest tu oczywiście morderstwo Luizy Orłowicz, jednak w międzyczasie mamy okazję poznać sprawy, jakie w ostatnie tygodnie przed śmiercią zajmowały jej głowę. Nie mogę również zapomnieć o tym, jak skrupulatnie pani Szewczykowska przedstawiła prywatne życie każdego bohatera, sprawiając, iż mogłam -poniekąd- poznać ich lepiej. 

Druga strona miasta nie porwała mnie aż tak bardzo, jak mogłabym się tego spodziewać po ciekawych zapowiedziach. Owszem, wielowątkowość, tajemnice rodzinne i morderstwa dodają jej pikanterii, jednak jakoś nie do końca wchłonęłam tę historię. Najciekawsza była dla mnie kwestia tego, co ukryte w psychice Luizy, reszta -czyli porachunki Modesta z Lorencem- ciekawiły mnie już mniej. Niemniej jednak dobrze, że autorka nie trzymała się tylko jednego wątku. 

Lektura płynęła szybko i przyjemnie, nie mogę się także doczepić do stylu pisania pani Szewczykowskiej, gdyż jest on bardzo dobry. To wyłącznie historia sama w sobie nie porwała mnie aż tak bardzo.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!