środa, 22 lutego 2017

[356] Agata Kołakowska- 'Kolejny rozdział'

***





Autor : Agata Kołakowska
Tytuł : Kolejny rozdział
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 392

Kalina, choć autorka poczytnych thrillerów, w ostatnim czasie czuje... blokadę twórczą. Nic nie może poradzić na to, że  pisana właśnie historia zupełnie jej nie odpowiada, ciągnąc się jak te flaki z olejem. I nie pomagają nawet ponaglające telefony od jej redaktora, Macieja Tarskiego. 
A jednak mężczyzna ma teraz na głowie jeszcze jeden problem- ktoś, podpisując się XYZ, wysyła mu rozdziały powieści. Jednak... nie jest to fikcyjna historia, a elementy życia Kaliny i Tarskiego, o których nie wiedział nikt: nawet oni nawzajem. 

Choć na Waszych blogach natykałam się wcześniej na pochlebne recenzje książek pani Kołakowskiej, to mi zawsze było jakoś... no, zwyczajnie nie po drodze. Aż tu zaintrygował mnie opis, więc stwierdziłam, że czas najwyższy zapoznać się z twórczością autorki. I jestem oczarowana!
Tak dla pewności, żeby się nie okazało, że wyłącznie ta jedna książka mnie urzekła, w bibliotece wypożyczyłam inną- Igraszki z losem. I reakcja była taka sama. To będzie "współpraca" zdecydowanie na dłuższą metę!

Oryginalna historia. Maciej i Kalina, dwójka połączonych wyłącznie sprawami zawodowymi bohaterów, nękanych przez tajemniczego autora. Są śledzeni? A może to ktoś im bliski, kto wie o ich sekretach? W trakcie czytania zarówno mnie, jak i im przychodziły różne osoby do głowy, pasujące na potencjalnego sprawcę. Cała nasza trójka wytypowała jednak źle.

Autorka bardzo dobrze buduje napięcie- nigdy nie wiadomo, o czym będzie kolejny rozdział. Do tego potrafi oddać ludzkie emocje, strach czy radość. Pięknie pisze o samotności, niedocenianiu, miłości, która kiedyś była, ale po jakimś czasie stała się przyzwyczajeniem. Nic dodać, nic ująć. Swobodnie oplata tajemniczą korespondencją czytelnika, sprawiając, iż od książki nie można się oderwać. Razem z bohaterami typujemy, sprawdzamy, a czasem i bezpodstawnie oskarżamy. Jesteśmy w środku wydarzeń i nie czuć, gdzie kończę się ja, a gdzie zaczynają papierowe postacie. Bohaterowie Kolejnego rozdziału to zwykli ludzie, jakich mijamy na ulicy: pełni wad, niepokojów, ale też szczęśliwi. Dlatego podczas czytania nie czuć tej granicy między światem rzeczywistym a fikcyjnym.

A na deser... zaskakujące zakończenie. Co jak co, ale tego się nie spodziewałam. Z drugiej jednak strony trochę szkoda, iż ta historia nie dała postaciom do myślenia...

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!