środa, 31 sierpnia 2016

[319] Izabella Frączyk- 'Szczęście w nieszczęściu'

***

Autor : Izabella Frączyk
Tytuł : Szczęście w nieszczęściu
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 432

Czasem w życiu zdarza się tak, że wszystko idzie jak po grudzie. Każdy kolejny dzień przynosi nowe, niepokojące wieści, a my mamy siłę tylko na to, by usiąść i bezsilnie załamać ręce. Ale od czego są przyjaciele...?

Na Klarę wszelkie nieszczęścia spadają niemal jednocześnie- z dnia na dzień traci pracę, dowiaduje się o drugim życiu swojego narzeczonego, a za kilka tygodni musi opuścić mieszkanie. Bezrobotna, załamana i prawie bezdomna ma oparcie tylko w przyjaciółce, Zośce i jej mężu Wojtku. Aby odpocząć od życiowej katastrofy wybiera się na wycieczkę do Capich Rogów, malowniczej miejscowości gdzieś pośród niczego... I wraca pełna energii do życia.

Nowe cele, gorący romans, a może miłość na całe życie czeka właśnie na Ciebie, tuż za rogiem?

Zapewne większości spośród Was nie muszę pani Frączyk przedstawiać; ta autorka dość systematycznie dostarcza nam, jej czytelnikom, czytelnicze desery na poprawę humoru. I tak też się dzieje tym razem. Szeroki uśmiech na twarzy gwarantowany!

... I to nie to, że czytając o czyichś nieszczęściach zrobiło mi się lepiej; nie. Ta historia to po prostu ładunek pozytywnej energii.

Ostatnie dni przyniosły Klarze wyłącznie masę rozczarowań i problemów, jak więc nie uciec gdzieś, gdzie nikt nas nie znajdzie? Co prawda urlop w Capich Rogach to prawdziwa szkoła przetrwania z nadpobudliwym osłem i pozostałymi zwierzakami, ale poznani tam ludzie pozostaną w pamięci na dłuuugi czas.

To nie jest najoryginalniejsza opowieść, bo takich powieści obyczajowych mamy teraz na pęczki. Czasami takie odgrzewanie tematu jest bardzo denerwujące, ale czasami... cóż, zwyczajnie nie rzuca się tak w oczy. W przypadku Szczęścia w nieszczęściu jest tak samo; niby mowa tu głównie o kłopotach i o tym, jak bohaterka z nich wychodzi, ale tym samym gwarantuje nam dobrą zabawę. I oczywiście mamy happy end ;)

Czyta się szybko i przyjemnie. Taką lekturę zalecam każdemu, kto ma akurat gorszy dzień albo po prostu chciałby się zrelaksować przy czymś lekkim i przyjemnym. Dwie zwariowane przyjaciółki potrafią poprawić humor, aż ciężko się oderwać!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!