piątek, 5 sierpnia 2016

[313] Lisa Scottoline- 'Mów do mnie'

Raz pod wozem, raz pod wozem, jak to mawia mój kolega.

***

Autor : Lisa Scottoline
Tytuł : Mów do mnie
Seria : Kobiety to czytają!
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 528

Eric jest ordynatorem szanowanego szpitala psychiatrycznego. Codziennie toczy walkę o ludzkie szczęście, pomagając, jak tylko może. Doceniany na gruncie zawodowym, w życiu prywatnym nie ma tyle szczęścia; jego żona, Caitlin, postanawia wnieść pozew o rozwód, jednocześnie walcząc o prawa opieki nad ich córeczką, Hannah. Zrozpaczony ojciec, posiadający szczególną więź z dzieckiem, z dnia na dzień traci z nią kontakt, ograniczany przez matkę.
Co więcej, Eric zyskuje nowego pacjenta- nastoletniego Maxa, który nie radzi sobie po śmierci ukochanej babci. A do tego dochodzi jeszcze pewna obsesja chłopaka...

W jednej chwili to, na co Eric pracował tak długo, rozsypuje się jak domek z kart. Komu ufać?

Twórczość pani Scottoline jest mi znana (jak i Wam zapewne). Według mnie ma bardzo duże szanse na stanie się autorką docenianą jak np. Jodi Picoult. Tym razem przenosimy się w mury pewnego szpitala, nad którym pieczę trzyma Eric. Choć znajdują się w nim ludzie o różnych przypadłościach, to personel. wpatrzony w swojego przewodnika, stara się jak może, aby ulżyć nieco psychicznym cierpieniom pacjentów. 

Autorka zadbała o swojego czytelnika, zgłębiając tajniki psychiatryczne. Czytając, nie musimy dodatkowo grzebać po internecie w poszukiwaniu opisu danej choroby- wszystko jest w książce, opisane bardzo dokładnie. Łatwo się wczuć, gdy się wie, o co chodzi. Kolejnym pozytywnym aspektem są rozdziały, pisane z perspektywy doktora Parrisha, jak i tajemniczego osobnika, który za wszelką cenę pragnie namieszać w życiu ordynatora. I trzeba przyznać, że udaje mu się to świetnie.

Ile wiecie na temat socjopatów? Otóż u mnie to wyglądało tak, iż to określenie kołatało się gdzieś w mojej głowie, ale nigdy nie zgłębiałam tego tematu. Tyle, co kojarzyłam z programów kryminalnych- ktoś, kto niczego nie czuje. Pani Scottoline obdarzyła Mów do mnie takową postacią. Ze względów spoilerowych wiele nie mogę na ten temat powiedzieć.

Doktor Eric bardzo przejął się losem Maxa, obarczonego opieką nad chorą babcią i matką alkoholiczką, która pojawiała się w domu tylko po pieniądze. W tym przypadku obdarzył go niemal rodzicielską miłością, co w jego fachu uznaje się za nieprofesjonalne podejście. Ale był bardziej ludzki, bardziej realny dzięki temu. 

Powiem tak: ta książka jest pełna zwrotów akcji. Nie, to co prawda nie do końca thriller ani obyczajówka, ale dużo się dzieje. Towarzyszymy doktorowi podczas walki z różnymi potwarzami, śledzimy każdy jego krok, postawiony w pogoni za Maxem. Przez całą lekturę nie miałam pewności, czy ordynatorowi uda się wygrać, ale happy end musiał być :). Ponadto moje obstawianie winnego spełzło na niczym, bo po raz kolejny się myliłam, ot co. Nie spodziewałam się, że akurat ta osoba chce skrzywdzić doktora Parrisha... za to brawa.

Podsumowując, Mów do mnie to bardzo dobra lektura, bardzo ludzka. Pomaga w jakimś stopniu zgłębić tajniki psychiatrii. Co więcej, nie można się przy niej znudzić. Zdecydowanie nie polecam do poduszki, nie da Wam zasnąć! :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!