środa, 22 czerwca 2016

[307] Katarzyna Puzyńska- 'Łaskun'

Jeszcze tylko dwie rzeczy na uczelni i wreszcie wakacje!
***
Autor : Katarzyna Puzyńska
Tytuł : Łaskun
Seria : Lipowo
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 832

Sędzia Jaworski zostaje zamordowany, a jego ciało jest makabrycznie "przystrojone"- kobiecy tułów, biała sukienka, rude loki i makijaż. Trup niepokojąco przypomina Weronikę, byłą narzeczoną Daniela Podgórskiego, którą zdradził z Emilią Strzałkowską, współpracownicą i matką jego syna. Idąc tropem sprawcy policjanci natykają się na wiele poszlak, a wiele z nich wskazuje na Daniela...
Uznany za mordercę Podgórski zaczyna uciekać.



Tej serii zapewne nie muszę nikomu z Was przedstawiać, bo albo ktoś czytał (lub zaczyna swoją przygodę z małą wioską Lipowo), albo dużo o niej słyszał. Kryminały pani Puzyńskiej z premiery na premierę zyskują sobie coraz większe grono czytelników, co w żadnym razie mnie nie dziwi. Ba, sama z niecierpliwością czekam na kolejne części i mam nadzieję, że ta seria dobije do co najmniej stu tomów!

Łaskun, tom szósty, zdecydowanie jeden z najbardziej sensacyjnych części serii. Niespokojnym okiem przyglądamy się, jak Daniel z porządnego człowieka, kultywującego policyjną, rodzinną tradycję, stacza się na samo dno- alkohol, dziwki i papierosy. A żeby tego było mało, zbyt wiele ukrył przed współpracownikami... stąd też coraz śmielej rzucane w jego kierunku oskarżenia.

Przy tych książkach nie da się nudzić. W jednej chwili ze sprawy morderstwa powstało kilka odgałęzień, kierujące nas ku innym sprawom- narkotyki, porwania, etc. Wątków było tyle, że aż dziw bierze, że to wszystko w takim małym Lipowie i okolicach. Tropów było tak wiele, że nawet dezorientacja policji nie dziwi. Nagle nie wiadomo, komu można ufać, kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem. I co najważniejsze, kto kłamie, a kto mówi prawdę...

Nie miałam w ogóle mojego typu, kto może stać za makabrą w domu Jaworskiego. Jakoś... było tak wielu podejrzanych, że nie mogłam się zdecydować. A tu niespodzianka od autorki, bo tej osoby w życiu byście o to nie posądzali (przynajmniej mam taką nadzieję, nie chcę być sama w gronie niedomyślnych! ;)).

Oczywiście Łaskun nie chciał odczepić się od mojej ręki, od oczu i serca mola książkowego, siedziałam więc, dopóki nie doczytałam do końca. I, pani Puzyńska, mam jedno pytanie- dlaczego zakończyła pani w takim momencie?! :(

To już szósty tom i z każdym kolejnym utwierdzam się w przekonaniu, że ta autorka nigdy mnie nie zawiedzie. Po jej książki sięgam z pewnością, że historia mnie wciągnie oraz zaskoczy, będąc jednocześnie towarzyszem na kilka wieczorów. Jak widać, nasz kraj również może się pochwalić świetnymi autorkami!

Was, Kochani, zachęcam do czytania, a ja... idę zaszyć się w kąciku z notatkami, oczekując na tom siódmy :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!