czwartek, 12 listopada 2015

[274] Agnieszka Opolska- 'Anna May'

***

Autor : Agnieszka Opolska
Tytuł : Anna May
Seria : -
Wydawnictwo : Novaeres
Stron : 384

Życie Anny May może i nie jest usłane różami, ale za to przyjemnie stabilne. Mieszka z Pomarańczarni ze swoim przyjacielem- gejem Lukasem, studiuje. Tylko czasem niebo przysłaniają ciemne chmury wspomnień, niekoniecznie pozytywnych. Świecące pustkami konto zmusza dziewczynę do podjęcia pracy w modelingu mimo, iż nie chciała do tego wracać. Ale gdy trafia do tajemniczego malarza, Adama Northona, wszystko idzie w zupełnie odwrotnym do zaplanowanego kierunku. Nagle okazuje się, że przeszłość nigdy nie da o sobie zapomnieć, a o tym, kto jest Twoją rodziną nie decydują więzy krwi.

Kolejna książka w tak krótkim czasie, o której było dość głośno. Oczywiście ów fenomen mnie zastanawiał, póki nie sięgnęłam po Annę May. Zakładałam, że to kolejna słodko- gorzka opowieść o egzystencjonalnych bólach studentki, która oddała swe serce nie temu, co trzeba. A jak było naprawdę?

Koleżanka, która zdążyła przeczytać książkę przede mną wspomniała, iż jej zdaniem jest tu pewne podobieństwo do 50 twarzy Greya. Nie powiem, lekko mnie to przeraziło- literatura erotyczna to nie moja bajka. Jednak gdy rozpoczęłam swoją przygodę z Anną, jej wesołym brato-przyjacielem Lukasem i ponad miarę wścibską Idą, odetchnęłam. Uwaga, kto nie czytał- to nie jest kopia tak popularnego utworu E.L. James, a jedyne podobieństwo to osoba tajemniczego Adama. Tyle w tym temacie. 

Bardzo dobrze stworzeni bohaterowie; Northon naprawdę jest tajemniczy i to aż przebija z kolejnych kartek, a nie tylko na takiego pozuje (sami wiecie, jak często się to zdarza nawet wymyślonym postaciom!). Nie wiadomo, czego pragnie i co nim kieruje, bo niezwykle dobrze się maskuje. Chwilami zdaje się, że nie potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem, prócz typowo biznesowych. Niektóre z nas marzą o takim facecie, co? Tajemniczy, władczy, a przy tym opiekuńczy... cóż... okazuje się, że pod maską zamkniętego w sobie egoisty kryje się coś więcej. Coś, co jest zbyt delikatne, by ujawniać światu. Podobnie rzecz się ma z główną bohaterką, Anną May. Nie jest słodziutkim dziewczątkiem, rozpływającym się pod spojrzeniem groźnego Pana i Władcy, nie. Głośno mówi o tym, co jej nie odpowiada. Jest pewna swego ciała, co nie znaczy, że je uwielbia. Boryka się z ciężkimi wspomnieniami, ale twardo idzie przed siebie, nie zalewając się łzami co stronę. Ma własne zasady, a miłość to nie jedyne, czego pragnie. Tak trzymać!

Wątek miłosny istnieje, ale uważam, że nie jest najważniejszy. Oczywiście można odnieść nieco mylne wrażenie, czytając opis z tyłu. Bardziej intrygowała mnie wspomniana już tajemnica, jaką skrywa studentka oraz to, czy odnajdzie odpowiedzi na wciąż pojawiające się pytania odnośnie jej... korzeni. 

Chyba wspomniałam już o wszystkim, a jeśli nie- przeczytajcie Annę May i mnie 'uzupełnijcie' ;) Według mnie bardzo ciekawa książka szczególnie, że dość alergicznie reaguję na przymiotnik tajemniczy w odniesieniu do nieziemsko przystojnego bohatera. Zboczenie zawodowe, czy co? W każdym bądź razie przeczytałam, przeżyłam i co więcej- serdecznie Wam polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novaeres!