piątek, 10 lipca 2015

[249] Rowan Coleman- 'Słowa pamięci'

***

Autor : Rowan Coleman
Tytuł : Słowa pamięci
Seria : Kobiety to czytają!
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 400

Czy możesz sobie wyobrazić, że pewnego dnia budzisz się na środku chodnika nie wiedząc, gdzie chciałaś pójść? Ba, nie wiesz gdzie jesteś, a przez grubą warstwę mgły zasnuwającej Twój umysł przebija się informacja, że masz córkę, nawet dwie. Ale czy któraś z nich była z Tobą? Czy zostawiłaś ją gdzieś, samą i przerażoną? 
Numer telefonu. Adres. Nie pamiętasz nic. A gdy choć na chwilę Twój umysł się rozjaśnia, przypominasz sobie podpisany na Ciebie wyrok- masz niespełna czterdzieści lat i chorujesz na Alzheimera. 
Każdy dzień z życia Claire to walka z chorobą, która krok za krokiem prowadzi kobietę ku przepaści. Bohaterka nie pamięta siły miłości, jaką darzy męża, często zapomina imion córek... 
Jednak -choć to dziwne w tej sytuacji- podczas jednej ze swych eskapad poznaje Ryana i choć to niemal niemożliwe... to pamięta go. I gdy jej serce coraz bardziej oddala się od Grega, tym bardziej zbliża się do tajemniczego mężczyzny.

Do dziś pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi przy czytaniu utworu C. J. Clark Cień pamięci, który także opowiadał o osobie cierpiącej na Alzheimera. Nie trzeba mnie było długo namawiać, bym sięgnęła po Słowa pamięci. I nie żałuję.

Jakie macie pierwsze skojarzenie, kiedy słyszycie o Alzheimerze? Mi przed oczami staje drobniutka, starsza pani, która zwyczajnie się zapomina, myląc przy tym rzeczywistość z fikcją. Nigdy nie zgłębiałam tego tematu, nie wiem, czym tak naprawdę cechuje się ta choroba. Na postawie tego, co przeczytałam w utworze Rowan Coleman doszłam do wniosku, że to także utrata uczuć względem niektórych osób, pewnych naturalnych dla każdego z nas umiejętności (jak np. otwieranie drzwi). Przerażająca choroba.

Ze względu na to, iż Claire spisuje swoje wspomnienia (a także prosi o to resztę rodziny) w Księdze Pamięci, część rozdziałów pisana jest z perspektywy poszczególnych członków rodziny- starszej córki Caitlin, matki Ruth, męża Grega. Tym samym możemy lepiej poznać chorą, ale także odczuć, jak ciężko jest rodzinie. W jednej chwili jest z nimi, by za moment twierdzić, iż ma dopiero szesnaście lat i wybiera się z najlepszą przyjaciółką na potańcówkę. 

Spodobał mi się sposób, w jaki pani Coleman opisywała zagubienie Claire. Aż dreszcze przechodziły, naprawdę! Bardzo trudno jest wyobrazić sobie, że zapominamy czegoś tak zwyczajnego jak droga do domu. Czytelnik czuł smutek myśląc, że ta kobieta już niedługo zapomni o wszystkim, włącznie z ukochanymi osobami. Nie będzie obecna przy dorastaniu młodszej córki, przy ich dalszym życiu...

Zastanawiacie się pewnie, co z tym tajemniczym Ryan'em, o którym wspominałam na początku? Powiem  Wam, że w tym przypadku autorka nieźle zagrała mi na nosie. Ale dlaczego, to już musicie sami odkryć.

Moi Drodzy! Słowa pamięci to kolejna pozycja w tym roku, którą Wam serdecznie polecam. Gdybym miała taką moc, to nawet zmusiłabym Was do przeczytania! :)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka!