poniedziałek, 27 kwietnia 2015

[228] Evanna Shamrock- 'Signum Sanguinem. Mrok. '

***


Autor : Evanna Shamrock
Tytuł : Signum sanguinem. Mrok.
Seria : ?
Wydawnictwo : Novaeress
Stron : 247

Wyobrażaliście sobie kiedyś, moi Drodzy, że jesteście sami na świecie? Że jedynym uczuciem, jakim darzycie ludzi, jest nienawiść? Jojo ma siedemnaście lat, nóż i kota, z którym zajmuje niezamieszkane rudery. Codzienność chłopaka to walka o jedzenie i dach nad głową. Mimo licznych trudności moglibyśmy powiedzieć, że Jojo wiedzie ciekawy żywot- niebezpieczny, ale ciekawy. Niestety, chłopak zaczyna mieć dziwne wizje, związane z tym, co tak bardzo stara się ukryć przed światem... Nie chce zostać odnalezionym przez ludzi o darach podobnych do jego.
W międzyczasie wzrasta liczba samobójstw, coraz częściej natrafia się na ciała młodych ludzi, porzucone gdzieś z dala od miasta. 
Kto stoi za tajemniczymi  zgonami? Przed czym tak naprawdę ukrywa się Jojo... ?

Mam drobny problem, ponieważ książkę czytałam już jakiś czas temu, a moje notatki są raczej skromne. Myślę jednak, że jakoś przebrniecie przez krótką recenzję, co ? :)

Okej, nie będę ukrywać, że do Signum... przekonała mnie oczywiście okładka; niemal czułam, że tuż tuż za nią czeka na mnie intrygująca historia. I nie pomyliłam się, bo czas, który spędziłam z ową pozycją, do straconych na pewno nie należał!

Zaraz po otworzeniu, kiedy ledwo co zdążyłam przebiec wzrokiem kilka linijek tekstu, ku mnie wychynął... obrazek. A potem kolejny i kolejny. Nie znam się na tym, ale przypominają mi one mangę, co jeszcze bardziej zwiększa apetyt na całość. Przynajmniej u mnie, choć mam nadzieję, że wyjątkiem nie jestem!

Mroczna otoczka całej opowieści, postać Jojo jest tak dokładnie stworzona, że niemal na własnej skórze można odczuć samotność, którą wybrał. Ponadto jego bunt i nienawiść do ludzi to nie żadna przykrywka dla cieplejszych uczuć ("och, zgrywam samotnika, bo tak naprawdę jestem miękki i szukam przyjaciół"), lecz prawda. To dlatego Signum Sanguinem czyta się szybko, przyjemnie i bez tego uśmiechu politowania na ustach, który towarzyszy mi niejednokrotnie przy lekturze. 

Polecam Wam historię Jojo, tajemniczych samobójstw (morderstw? ), a sama... czekam na kolejne tomy :)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Novaeres!