wtorek, 20 stycznia 2015

[200] Izabela Żukowska- 'Skazy'

Moi Drodzy !
Może ktoś przeczyta to orędzie do narodu :D
W każdym bądź razie- na czas sesji zawieszam bloga. Widzimy się 7 lutego :)))

***


Autor : Izabela Żukowska
Tytuł : Skazy
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S- ka
Stron : 488

Niektórzy twierdzą, że przeszłość nie wpływa na naszą teraźniejszość; nie zgadzają się z tym, że minione lata mogą stać się czyjąś obsesją...
Bliźniaczki -Johanna i Henrietta- ale jakże od siebie różne ! Ponoć między bliźniakami od urodzenia tworzy się swoista więź, nierozerwalna... w tym przypadku mylą się.
Życie dwóch kobiet jest niesłychanie skomplikowane, dokonują swoich nie zawsze trafnych wyborów...
... A nad całą opowieścią wisi widmo nazizmu. 

Wzrok przyciąga okładka; poza tym czasami lubię sięgnąć po historię, która dotyczy tajemnic w rodzinie. To prawda, nie jest to oryginalna tematyka, ale też nie sięgam po nią tak często, żeby miała mi się specjalnie przejeść...

Bo ludzie, którzy kiedyś byli w czyimś życiu, zawsze pozostawiają po sobie ślad, a jeśli ich zabraknie, tworzy się luka, której zwykle nie można wypełnić.

Po polsku jej imię brzmi po prostu "Kasia", mimo tego, iż nie używała go od lat- od momentu, w którym z gniewem opuszczała dom rodzinny. Jakiś czas wcześniej dowiedziała się, że jej ukochana babcia miała siostrę bliźniaczkę- informacja była owocem porządkowania rzeczy po zmarłej. Jej matka nie słyszała nic o rodzinnej tajemnicy, ale stanowczo sprzeciwia się kontaktowaniu z Henriettą... co z tego wyniknie ? Czy stare tajemnice należy ocierać z kurzu zapomnienia ... ?

Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Początkowe strony strasznie mi się dłużyły, prawdopodobnie przez przedłużone opisywanie powstającej/ budującej się Gdyni. Bardziej interesowało mnie to, dlaczego siostry (i to bliźniaczki !) zerwały kontakt. Odpowiedź... cóż, usatysfakcjonowała mnie. Kwestia tajemnic w książce była bardzo ciekawa, akcja prowadzona tak, że odpowiedzi uzyskujemy nie gdzieś w środku całej historii, ale dopiero na samiutkim końcu. Każdy rozdział jest poświęcony innej sprawie- historii rodziny Hollenbach, Katarinie/ Katarzynie i jej drogi na szczyt, ale również jej obsesji związanej z tajemnicą rodzinną. A ostatni rozdział... najlepiej podsumują go te słowa- historia lubi zataczać krąg. 
Przyznam, że Autorka ciekawie opisała ideę nazizmu, ludzi, którzy za nim podążali i całe szaleństwo, jakie rozpętało się w mieście wraz z nadejściem Hitlera; to smutne, że ktoś może być do tego stopnia owładnięty szkodliwymi wpływami, że zabicie najbliższej osoby przychodzi mu z prawdziwą łatwością... tylko dlatego, że jej przekonania kłócą się z innymi. 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Prószyński i S- ka !