piątek, 20 czerwca 2014

[151] Olga Rudnicka - 'Fartowny pech'

Już czuć ten smak wakacji <3

***


Autor : Olga Rudnicka
Tytuł : Fartowny pech
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : ?

Ciężki los policjanta - mało kto tak naprawdę lubi stróżów prawa, twierdząc, że nigdy, ale to zupełnie nigdy nie pojawiają się, gdy biedny obywatel ich potrzebuje. I tak wielu wiesza na nich... psy. Za niewinność ? Być może.
Nadziany - choć jego nazwisko mogłoby wskazywać na coś zupełnie innego - jest typowym pechowcem; nie dość, że jedna z jego kochanek ostro namieszała, to dodatkowo od zarania dziejów wszelkie urządzenia elektryczne, samochody i inne tego typu rzeczy odmawiają posłuszeństwa w jego obecności, przez co nasz drogi Filip już nie raz miał poważne problemy. Po pewnym incydencie postanawia przenieść się w miejsce, gdzie nikt go nie zna; tam jednak trafia na kumpla ze szkoły policyjnej, Krystiana Dzianego, który z kolei rzucił robotę w policji i bawi się w detektywa. A wspiera go nie byle kto, bo sam Gianni - specjalista od trudnych przypadków, mający znajomości nawet w półświatku. Czy tacy pechowcy mają szansę zapobiec niszczeniu kolejnych klubów szefa, zwanego Padliną... ?

Z twórczością Olgi Rudnickiej spotkałam się na początku tego roku, czytając Cichego wielbiciela - pozycję poleconą przez przyjaciółkę. Książka tak zapadła mi w pamięć, że kiedy w propozycjach wydawniczych zobaczyłam Fartowny pech, od razu zdecydowałam: biorę ją ! I jak na tym wyszłam ?

Kryś Dziany ma dość policyjnej pracy; mimo swojego ogromnego poświęcenia koledzy wciąż nie darzą go odpowiednim szacunkiem, a incydent z pobiciem przez dwunastolatkę już całkowicie przekreślił jego skromną osobę w oczach współpracowników. Co zrobić, by nadal dbać o bezpieczeństwo obywateli, ale niekoniecznie stać w policyjnym szeregu ? Otóż... otworzyć agencję detektywistyczną. Trzeba tylko sporo zainwestować, a Kryś - niestety - takowych funduszy nie posiada. Ale od czego jest starszy brat ? Który w dodatku nie da skrzywdzić młodszego braciszka, no i ma doświadczenie w rozwiązywaniu trudnych spraw...

Wciągnęłam się. Naprawdę, nie dość, że książka pełna humoru i zabawnych sytuacji, to jeszcze towarzyszy nam ciekawa i wartka akcja. Do tego gdzieś tam udało się Autorce wepchnąć wątek miłosny, aczkolwiek nie przesłania on prowadzonego śledztwa. Bohaterowie są ciekawie skonstruowani - od niebezpiecznego i groźnego, ale mimo to wrażliwego Gianniego, do pechowca Nadzianego i tu plusik, bo pechowy to on był naprawdę i niezaprzeczalnie ! 
Reasumując - książką jestem oczarowana. Bardzo dobra lektura na ciepłe, letnie popołudnia. Zadanie na najbliższy czas ? Przeczytanie pozostałych książek pani Rudnickiej !

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka !