piątek, 25 kwietnia 2014

[141] Diane Chamberlain- ' W słusznej sprawie '

Dlaczego tak ciężko podjąć decyzję ?

Nim Ty zatęsknisz- ja zniknę.

***
Autor : Diane Chamberlain
Tytuł : W słusznej sprawie
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 456
Półka : Od wydawnictwa


Czasami mamy wrażenie, że cały świat sprzysiągł się przeciwko nam- chcemy, by było dobrze, ale ostatecznie nasza decyzja jeszcze bardziej komplikuje i tak już ciężką sytuację. Niektórzy mówią "nie przywiązuj się", ale czy rzeczywiście to możliwe ?
Jane, młoda mężatka, z zapałem realizuje się jako 'świeża' opiekunka społeczna mimo utyskiwań męża. Pod jej skrzydła trafia nastoletnia Ivy, mieszkająca z babką, siostrą i jej synkiem w domku, którego nie można określić jako piękny bądź przestronny. Prawo nakazuje, by dziewczyna została poddana sterylizacji, tak jak jej starsza siostra- zabieg wykonano w tajemnicy, o czym nie wiedziała nawet sama operowana. Sytuacja staje się skomplikowana, gdy Ivy zachodzi w ciążę, a Jane wyjawia tajemnice...

Okładka jest taka... śliczna. Sielska, wydawałoby się. Dziewczyna w błogosławionym stanie, wszędzie zieleń... Dopiero treść książki pokazuje, jak to w życiu bohaterów dzieje się naprawdę.

Piękna i wzruszająca historia, tyle mogę powiedzieć na początek. Słyszałam oczywiście o tej idei oczyszczania narodu, o sterylizowaniu osób, które miały IQ poniżej 70 bodajże. To jednak kojarzyło mi się z zupełnie oddalonymi od nas czasami, z zacofaniem poniekąd... Może winna jest temu moja nieznajomość historii ? Kto wie. Jane wręcz tryska entuzjazmem, gdy udaje jej się dostać wymarzoną pracę- przyznam, że kobieta miała dość wyidealizowane mniemanie o nowym stanowisku, niemniej jednak brutalna rzeczywistość, obraz biedy i wykorzystywania nie zniechęcił jej, a wręcz przeciwnie- podwójnie zmotywował. Nawet uporczywe narzekanie męża nie było w stanie jej powstrzymać. Nieszczęśliwy wypadek sprawił, że musiała przejąć sprawę koleżanki- sprawę, która nazywała się 'Ivy'. I od tej chwili zaczęły się prawdziwe kłopoty obu bohaterek... Choć osobiście podzielam zdanie Jane, że każdy, nawet najbiedniejszy powinien mieć prawo podejmowania decyzji za siebie.
Tym razem Diane Chamberlain naprawdę dała popis swoich zdolności. Od książki nie sposób się oderwać, jest tak interesująca, że to naprawdę trudne. Ciężko się domyślić, czy historia będzie mieć jakiś happy end, czy niekoniecznie... W końcu jesteśmy tylko ludźmi, nie bogami, więc pewne rzeczy są ponad nasze siły. Jane wykazała się bardzo dużą odwagą, działała przeciwko wielu ludziom, postawiła się własnemu szefowi i mężowi, choć jej nagrodą byłoby -moglibyście stwierdzić- jedynie ocalenie biednej dziewczyny, marzącej o założeniu rodziny, przed sterylizacją. Dla niektórych to tak niewiele... 
Gorąco namawiam Was do przeczytania, naprawdę warto ! Mam nadzieję, że na świecie żyje wiele takich kobiet jak Jane.

>>Tutaj<< wrzucam link do filmiku, w którym to aktorka Magda Kumorek dzieli się z Czytelnikami wrażeniami po lekturze.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka !

www.proszynski.pl