wtorek, 25 marca 2014

[130] Joanna M. Chmielewska- ' Mąż zastępczy '

No nie, ta pogoda mnie dobija.

***


Autor : Joanna M. Chmielewska
Tytuł : Mąż zastępczy
Seria : -
Wydawnictwo : MG
Stron : 272
Półka : Od wydawnictwa


Do tej pory życie Piotra było poukładane- ukochana żona Karolina, czekająca na jego powrót, praca, którą lubił i wielkie plany na przyszłość. Domek z kart zostaje zburzony przez jego nie do końca wierną małżonkę, która... wdała się w romans z szefem Piotra, zwanym przez niego Wypłoszem. Unosząc się dumą, bohater postanawia pracę porzucić; pomagając sąsiadce z zatkaną toaletą słyszy w radiu wywiad, który podsuwa mu pomysł na swoją własną działalność.
Otóż... powitajcie Męża Zastępczego- Piotra !

Okładka w ogóle mnie nie zaciekawiła, ale muszę przyznać, że znajdują się na niej wszystkie elementy hmm... treści książki. 

Mąż zastępczy ? Tego jeszcze nie grali. Ale nie powiem, pomysł na fabułę bardzo, bardzo dobry !
Piotrowi właściwie posypało się życie- komu wierzyć, skoro nawet jego własna żona go zdradziła i to z kim ? Z jego szefem ! Jak to mówią- jak się wali, to się wali już wszystko na raz. I w przypadku naszego bohatera jest podobnie. Pewny swoich umiejętności majsterkowania wierzy, że praca sama "wlezie" mu w ręce- mimo to coraz częściej zmienia zajęcie. Niebywała okazja trafia się, gdy słyszy w radiu wywiad z kobietą, zachwalającą "męża zastępczego", czyli faceta do zrobienia wszystkiego, co niezbędne w domu, a na co niektóre singielki nie mogą sobie pozwolić, z racji braku faceta przy swoim boku.
Cóż, Piotrek w nowej pracy się nie nudzi, bo nie dość, że robi to, co kocha, to jeszcze poznaje fantastycznych ludzi. I zupełnie nie przejmuje się tym, że pewna kobieta gra z nim w dziwaczną grę...

Pochłonęłam tę książkę w kilka godzin. Naprawdę dobra, rozluźniająca i pełna humoru historia. Czy naprawdę istnieje ktoś taki jak Mąż Zastępczy ? To pytanie zadaję sobie, gdy tylko gdzieś moje oczy wyśledzą okładkę. Wraz z przeobrażeniem się zwykłego "Pana Złotej Rączki" w "Męża Zastępczego" przed Piotrkiem tak naprawdę otwierają się ogromne możliwości. Nie chodzi nawet o to, jak bardzo rozwija się zawodowo, ale ile poznaje ludzkich historii, ilu może pomóc lub- tę pomoc uzyskać.
Na chwilę obecną mój ociężały umysł musi wrócić do nauki, więc kończę tą krótką recenzję jednym słowem- polecam !

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MG !