czwartek, 19 września 2013

[090] Gena Showalter- ' Alicja w krainie zombie '

Wszystko przypomina mi, że już tylko ponad tydzień wolnego -.-

***


Autor : Gena Showalter
Tytuł : Alicja w krainie zombie
Seria : Kronika białego królika
Wydawnictwo : Mira
Stron : 507
Półka: Od wydawnictwa

Zombie do tej pory raczej wyobrażano sobie jako gnijące truposze, przechadzające się wolnym krokiem po świecie, na którym nie powinno ich już dawno być. Bezmyślne potwory atakowały ludzi, aby pożreć ich mózg i zamienić ich w sobie podobne monstra...
Ojciec Alicji od lat miał obsesję na punkcie stworów, które podobno widział tylko on- cała rodzina Bellów miała zakaz wychodzenia po zmroku z domu, zaś mężczyzna czujnym okiem patrolował okolicę w nocy. Alicja uważała ojca za alkoholika i dziwaka, lecz gdy zdarzył się wypadek, w którym cała rodzina dziewczyny zmarła, a nad ich ciałami pojawiły się dziwne istoty, bohaterka musiała zderzyć się z okrutną prawdą- zombie istnieją.

Skrócić ich o głowę !

Okładka : Front jest magiczny; jak tylko zobaczyłam informację o rychłej premierze książki, chciałam ją przeczytać. Wierzyłam, że pod piękną okładką kryje się wciągająca treść. Czy się zawiodłam ? Nie !
Bohaterowie : Główną bohaterką i narratorką w jednym jest szesnastoletnia Alicja Bell. Dla osoby postronnej jest zwykłą, uroczą nastolatką, a jednak... W domu szaleje ojciec, uciekający przed własnymi strachami w alkohol. Twierdzi, że widzi monstra, których nie widzi nikt inny. Przez jego paranoję cała rodzina zmuszona jest do alienacji od innych, co szczególnie uderza w nastoletnią Alicję i jej młodszą siostrę, Emmę. Po tragicznym wydarzeniu Alicja powoli wraca "do świata żywych", obiecując sobie solennie, że pośle każdego truposza do piachu. I za to ją polubiłam, choć momentami jej dygresje były irytujące. A kto wprowadził  ją w temat zombiaków ? Przystojny Cole, który na tych maszkarach zna się nie od dziś. Walczy z nimi dzielnie chroniąc to, na czym najbardziej mu zależy. Jest takim stereotypowym chłopakiem głównej bohaterki, można się z takim typem spotkać w wielu powieściach- odważny, nieziemsko przystojny, nieco cyniczny i zakochany na zabój, choć może nie do końca chce to pokazać światu... Także w tej kwestii autorka mnie nie zaskoczyła.

Moje zdanie : Książka Geny Showalter przede wszystkim pokazuje nowe spojrzenie na zombie, temat -wydawałoby się- wykorzystany z każdej strony. No, bo szczerze mówiąc, co wiele można o nich powiedzieć ? Literatura i filmy utrwaliły w nas obraz zombie jako istot karmiących się ludzkim ciałem, niezdolnych do jakichkolwiek uczuć, nieznających litości; coś zaczęło się przełamywać, gdy na światło dzienne wyszła książka pt. "Wiecznie żywy", inaczej "Ciepłe ciała" lub "R"/ o innych tego typu powieściach nie słyszałam/, gdzie zombie mogły na powrót stać się ludźmi. Alicja w krainie zombie traktuje o tych samych potworach, ale już nieco przerobionych przez autorkę- aby nie spoilerować, muszę je nazwać... hmm... duchowe zombie. To sprawia, że książka wieje... oryginalnością. To nic, że już wątek miłosny totalnie oklepany; może są ludzie, którzy w tej książce będą szukać zombiaków, a nie łzawego love story... ;)

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Mira ! ;)