piątek, 15 lutego 2013

[054] Georgia Bockoven- 'Rok, który wszystko zmienił'

Znowu nadszedł czas przeprosin... Nie było mnie tu trochę ponad miesiąc, huh !
Ale cóż, czasem trzeba wyprostować niektóre rzeczy ;)
Sesja zdana, a więc do przodu narodzie !

***

Autor : Georgia Bockoven
Tytuł : Rok, który wszystko zmienił
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 502

O czym myślałbyś, drogi Czytelniku wiedząc, że zostało Ci niewiele ponad miesiąc życia, a w najgorszym przypadku kilka tygodni ? Za co najpierw byś się zabrał- za pożegnanie się z ukochanymi, przebaczanie wrogom, za swoisty rachunek sumienia ? A może ostatnie chwile chciałbyś przeżyć tak, jak do tej pory nie było Ci dane, bo zwyczajnie nie miałeś czasu na odpowiednie przeżycie własnego żywota ? Śmierć nieustannie nam towarzyszy, jest krok za nami, czekając, aż nadarzy się idealna okazja do ataku; "rak" brzmi jak wyrok, choć współcześni wynaleźli wiele sposobów, by nieco odsunąć w czasie śmierć pacjentów cierpiących na tą- niestety- coraz bardziej 'popularną' chorobę. Jessie Reed był jednym z tych mężczyzn, w których widzi się jedynie perfekcję, pieniądze, sławę; ich życie jest idealne pod każdym względem, nie brakuje im różnorodnych wrażeń- wielu przepowiada im długi żywot i spokojną śmierć. Zamożność jednak nie wystarczy, by uchronić się przed Fortuną, która kołem się toczy, a choroba nie wybiera- Jessiemu pozostało niewiele czasu, by naprawić błędy przeszłości. Przede wszystkim pragnie odnaleźć cztery córki i postarać się wytłumaczyć im lata jego nieobecności przy ich boku. 
Czy można wybaczyć ojcu, który nigdy nie był nim w pełnym tego słowa znaczeniu, lata ignorancji z jego strony ? 

Cztery zupełnie różne kobiety, porozrzucane po innych miastach, cztery zupełnie inne historie; Rachel w momencie otrzymania tajemniczej koperty dowiaduje się o romansie męża, Christina planuje zdobycie budżetu na film, nad którym pracuje wraz ze swym chłopakiem, Ginger, romansując z żonatym mężczyzną przechodzi od fazy cichego buntu na jego przeciągający się w czasie rozwód do czekania z utęsknieniem na Marca, a Elizabeth, najstarsza z czwórki niespodziewanie zostaje babcią. Gdzie tu miejsce na powrót ojca, odrzuconego w najciemniejsze zakamarki pamięci po latach jego nieobecności w życiu każdej z dam ? Choć bohaterki mają wiele zastrzeżeń co do spotkania z Reed'em, to zgadzają się na krótką wizytę w jego posiadłości; kieruje nimi przede wszystkim chęć wyrzucenia mężczyźnie wszelkich żalów, uzbieranych przez lata. Wkrótce jednak Jessie umiera, a Lucy- jego prawniczka i przyjaciółka zarazem- szuka sposobu, by połączyć rodzinę. Pieniądze okazują się strzałem w dziesiątkę; 10 milionów dla każdej za comiesięczne spotykanie się w domu ojca i odsłuchiwanie nagranych przez niego kaset wydaje się być bardzo łatwe.
Początkowo okropnie narzekałam na ilość postaci, myliły mi się imiona i historie kobiet, bardzo istotne w całym zarysie wątku. Z czasem jednak przyzwyczaiłam się i coraz bardziej wciągał mnie wykreowany przez Panią Bockoven świat czterech sióstr, które do tej pory nie miały o sobie pojęcia. Duży plus za to, że autorka nie skupia się tylko na opowieści Reed'a, lecz wplątuje sytuację domową bohaterek, ich stosunek do ojca i wspomnienia związane z nim. Kilka razy nawet zdarzyło mi się wzruszyć (!) za sprawą Jessiego i przeszkód, które musiał ominąć, osób, które musiał opuścić, bo wtedy to właśnie wydawało się właściwe. W takich wypadkach stwierdzenie "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" jest jak najbardziej trafne- może gdyby kobiety podeszły do rozmowy z Reed'em z większą dozą obojętności, to bohater umierałby z poczuciem dobrze wykonanego zadania. Niestety, nie zawsze życie toczy się po naszej myśli, do wybaczenia trzeba dojrzeć, spojrzeć na pewne fakty z innej perspektywy, chłodno, obiektywnie.
Cóż więcej mogę dodać ? Polecam szczególnie fanom twórczości Jodi Picoult.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka !


***
Zupełnie wyszłam z wprawy z pisaniem recenzji ;x