piątek, 3 sierpnia 2012

[033] Jerome Delafosse- 'Krwawy krąg'

Autor : Jerome Delafosse
Tytuł : Krwawy krąg
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 327

Nathan Falh budzi się otępiały w jednym z norweskich szpitali- nie wie, kim jest, kim był i czemu właściwie znajduje się w tym budynku ? Lekarze nie potrafią powiedzieć mu nic więcej; w toku jego własnych obserwacji wychodzi na jaw prawda, że ... nie ma także rodziny. Brak bliskich, tożsamości i ujawniające się coraz dziwniejsze talenty mogłyby załamać każdego, jednak nie Nathana. Obiecał sobie, że pozna tajemnicę, która łączy jego losy z tajemniczym Eliasem ...

Front książki niespecjalnie pociągający; wszędzie czerwień, jednoznacznie kojarząca się z krwią oraz symbol tajemniczego stowarzyszenia zwanego Krwawym Kręgiem. Opis z tyłu bardzo szumny, choć zdanie "mnisi-szaleńcy" doprowadziło mnie do ostrego ataku śmiechu. Nie potrafię wyobrazić sobie tych rozmodlonych braci jako fanatyków. Chyba właśnie tym jednym określeniem książka mnie zaciekawiła, stwierdziłam "a co mi tam" i tak pozycja trafiła na moją półkę oczekującą. Czy było warto ?

Potrafię wyobrazić sobie przerażenie Nathana, kiedy utracił wszystkie wspomnienia, strach, gdy okazało się, że nie istnieje ani on, ani jego rodzina i determinację, by poznać prawdę- co tak naprawdę wydarzyło się w trakcie misji wydobycia kadmu z wraku statku, w której mężczyzna brał udział ? Do tego jeszcze zapiski niejakiego Eliasa, co do joty zgadzające się z toczącymi się obecnie wydarzeniami. Brutalne mordy, zbeszczeszczone ciała i cienie własnej przeszłości- wrogowie pana Falh'a. 

Sama do końca nie wiem, co mam sądzić o tej książce; męczyłam się z nią kilka dni, odkładałam, by za 20 minut do niej wrócić i tak w kółko. Ona po prostu jest zbudowana w taki sposób, że momentami usypia, ale jak już zacznie się akcja ... to chce się czytać. I pożerać wzrokiem. Szkoda, że chwil nudy było znacznie więcej. W dodatku nie do końca przekonywał mnie motyw mnichów ... 

Cóż, na tym zakończę swe skromne wywody, gdyż po prostu nic więcej nie chce przyjść mi do głowy ; )


***

Na koniec stosik, lekko już uszczuplony ; )


Koontz- 'Złe miejsce'
Laura Lippman- 'Wyroki życia'
Melanie Rose- 'Moja noc jest twoim dniem
Nick Hornby- 'Był sobie chłopiec'
Julie Gregory- 'Mama kazała mi chorować'