czwartek, 16 sierpnia 2012

[036] Jacek Getner- 'Dajcie mi jednego z was'

To by było na tyle, jeśli chodzi o spokojne życie rodzinne.

***
Autor : Jacek Getner
Tytuł : Dajcie mi jednego z was
Seria : -
Wydawnictwo : Najlepszy Seler
Stron : 162

Czy jeden człowiek ma prawo decydować o przyszłości innych ? Czy może stać się głosem ludu, karząc nikczemnika za jego grzechy ? Czy uważając się za Boży pierwiastek, nie popełnia ciężkiego grzechu ?
Mężczyzna kryjący się pod pseudonimem Głos odnajduje i porywa czterech ludzi, którzy w przeszłości wyrządzili mu krzywdę. Znalazł się tam emerytowany Kapral, wykorzystujący wychowanków, Przystojniak, uwodzący bogate kobiety, Prorok, szukający zysków przez fałszywą religię i Szczęściarz, nie zważający na dobro innych. Głos jednak nie jest zainteresowany zabijaniem całej czwórki- ich zadaniem jest wybór jednostki, która najbardziej zasłużyła na śmierć. 

Śmierć na okładce to zdecydowanie bardzo adekwatny do treści obrazek; tak jakby pod kapturem krył się nie kto inny, jak Głos, mający w swoich rękach cztery ludzkie istnienia. 

Witam panów w podziemnym królestwie sprawiedliwości, gdzie, jako jedni z nielicznych, będziecie mogli uczestniczyć za życia w czymś w rodzaju Sądu Ostatecznego.

Polskie kryminały nastawiły mnie do siebie dość negatywnie, zawsze czegoś w nich brakowało. Dlatego podeszłam do książki Pana Getnera lekko sceptycznie- lepsze to niż zrobić sobie za dużo nadziei i potem się rozczarować. Po przeczytaniu ostatniej strony dłuuugo byłam w szoku- ta historia na prawdę mi się spodobała ! 

Prawdziwi mężczyźni zawsze pozostają małymi chłopcami.

Co może robić czwórka mężczyzn w małym, ciasnym pomieszczeniu z dostępem wyłącznie do toalety, gdy w zasięgu ręki nie ma nic oprócz krzesła i łóżek ? Początki były trudne- przede wszystkim nieufność. Po pewnym czasie, z braku jakiegokolwiek lepszego zajęcia panowie po kolei opowiadali o swoim życiu i błędach, wielokrotnie popełnianych, choć nie wszyscy byli do końca szczerzy... Wtedy w rozmowę ingerował Głos, uzupełniając brakujące informacje. I tak czytelnik zgłębiał pełną cieni przeszłość Proroka, który nie wykorzystywał swej religii wyłącznie w celach zarobkowych, lecz również w seksualnych. Poznajemy Kaprala z zupełnie innej strony- mężczyznę pełnego ukrywających się w jego sercu bestii, gotowych skrzywdzić niewinnych młodych żołnierzy. 

Kobieta, od której odszedł facet rzadko kiedy przestaje go kochać. Natomiast, gdy rzuca go sama, jej uczucie wygasa prawie od razu.

Stwierdzam, że jest to książka pełna refleksji, przestrzegająca, iż każdy człowiek ZAWSZE ma jakieś tajemnice do ukrycia, jakąś drugą twarz, którą niekoniecznie chce ukazywać światu. Spokojny sąsiad może okazać się psychopatą, kochająca matka morderczynią, a wujek pedofilem. 
Zdecydowanie polecam ; )

Za książkę serdecznie dziękuję Panu Jackowi Getnerowi ; )