piątek, 20 lipca 2012

[030] Anna Trojan- 'Jak makiem zasiał'

Właśnie tak.

***

Autor : Anna Trojan
Tytuł : Jak makiem zasiał
Seria : Asy kryminału
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 262
Książkę otrzymałam od :


Koniec XIX wieku, Mazowsze. Od pewnego czasu ktoś rozkopuje groby, by następnie porzucić zmasakrowane zwłoki gdzieś na terenie cmentarza. Policja ma nie lada zagwozdkę- w końcu w tych czasach brak jeszcze specjalistycznych sprzętów do badań. Podejrzanych jest wielu, a poszlak coraz mniej, sprawa robi się coraz bardziej skomplikowana, a oprawcą może się okazać każdy, nawet bliski współpracownik ...

Kto ośmielił się zakłócić spokojny sen umarłych ?

Okładka przyciąga wzrok, jednak raczej nie dzięki pięknym malunkom lub zdobionego frontu; czytelnik ma przed oczami człowieka, a raczej ... jego przekrój ? Tak zapewne wyglądalibyśmy, gdyby ściągnięto z nas skórę. Tytuł bardzo często przewija się w treści, ma także duże znaczenie dla wątku; tak, wszyscy byli cicho jak makiem zasiał. Szczególnie umarli, których ciała zostały zbeszczeszczone. 

Coraz bardziej zaczynam się przekonywać do powieści autorstwa rodaków; szczególnie kryminały wypadały nieco zbyt blado w porównaniu z zagranicznymi utworami. Pani Trojan zaserwowała nam bardzo wciągającą historię z końca XIX wieku, kiedy - tak jak wspomniałam- policja miała o wiele trudniejsze zadanie do wykonania. Nie było wykrywacza kłamstw i innych cudów techniki, które znacznie pomagają i ułatwiają śledztwo. Lubię, kiedy autor przenosi nas w zamierzchłe czasy, o ile oczywiście głównym wątkiem nie jest wojna. Życie wydawało się wtedy takie inne, być może nawet lepsze ... Ogromny plus za świetnie wykreowanych bohaterów- komisarza, Drużyńskiego i Trzeciego, jak i postaci drugoplanowych- Kosmy, Emilii, Strzechowskiego. Miałam nieco odmienne wyobrażenie, co mogło się dziać na cmentarzu i potem, kiedy zaczęli ginąć ludzie powiązani ze sprawą. Pani Trojan po raz kolejny zaskoczyła mnie; nic nie było takie, jak to sobie wyobrażałam, a element zaskoczenia jest bardzo ważny w całej książce. 

Ostrożnie podniósł wieko, odsłaniając ciało kobiety, którą kilka dni temu pochował.

Poznamy tu także pewne niuanse towarzyskie, o których nikt nie mówi głośno, a sam zainteresowany nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo oszukuje go bliska osoba. Czytelnik odkryje to przed nim i to zapewne o wiele wcześniej ; )
Cóż mogę dodać na koniec ? Serdecznie polecam tę pozycję, gdyż obcowanie z nią nie jest w żadnym razie czasem zmarnowanym ! Czeka na was fascynująca podróż w przeszłość.