środa, 30 maja 2012

[022] Anna Fryczkowska- 'Starsza Pani wnika'

Przepraszam, że tak długo mnie nie było- zaczęło się od szału maturalnego, a skończyło na kilkudniowym pobycie w szpitalu. Na szczęście już jestem, zwarta i gotowa ; )

***


Autor : Anna Fryczkowska
Tytuł : Starsza Pani wnika
Seria : -
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Stron : 440


Każdy z nas, słysząc słowo ''babcia'' widzi co innego- jedni korpulentną staruszkę w fartuchu, pichcącą obiad, drudzy zaś ''moherowe berety'', skutecznie uprzykrzające życie nastolatkom swymi złotymi myślami i częstym powiązywaniem danego stylu ubierania z szatanem. Cóż, babcia Halinka to zupełnie inna bajka, nie w głowie jej zawadzanie komukolwiek. Żyje sobie cichutko, spotykając się z osiedlowymi koleżankami, dokarmiając bezdomne kociaki i uprawiając tzw. nordic walking. Zajęcie prawie zwyczajnej babci, czyż nie ? Do czasu, aż jej wnuk Jarosław nie postanowił odbić się od życiowego dna i wziąć się za uczciwą pracę; pod szyldem firmy detektywistycznej próbuje odnaleźć skradziony obraz, jednocześnie poszukując mordercy nauczyciela- casanovy.

Prawdziwa babcia nie zostawi wnuka w potrzebie, ot co !

Moim zdaniem okładką są drzwi z wizjerem; do tego zawieszony na tytule beret i plątający się wokół liter kociak, czyli -jakby to powiedzieć- atuty głównej bohaterki. Wiadomo, babcia zazwyczaj kojarzona jest z beretem. A tytuł ? Tytuł po prostu adekwatny do treści, bo starsza Pani wnika i to baaaardzo głęboko. 

W zasadzie jest dwójka głównych bohaterów- babcia Halina i jej wnuk Jarosław. Narracja jest prowadzona przez tą dwójkę, więc widzimy i uzyskujemy informacje z perspektywy i damskiej i męskiej. Pani Halina, jak już było wcześniej powiedziane, na co dzień nie wychyla się zanadto. Z przyjaciółką Dzidką wychodzą na 'kijki', dokarmiają też wspólnie koty. Halina jest bardzo sprytną i mądrą bohaterką, dużą rolę odgrywa jej doświadczenie życiowe. To jest po prostu babcia na schwał ; ). W toku zapoznawania się z lekturą na światło dzienne wyjdą różne rodzinne tajemnice, zachowywane przez wiele lat w sekrecie. Jarosław nie może poszczycić się jakimiś specjalnie wybitnymi cechami charakteru- zakończył karierę zawodową w charakterze nauczyciela wfu, gdyż -jego zdaniem- pastwili się na nim mali chuligani. Od chwili porzucenia źródła dochodu spędzał całe dnie na słodkim nic nie robieniu. Mężczyzna początkowo nie ma w sobie dość odwagi, by przeżyć swoje życie samotnie, najchętniej zakopał by się w mieszkaniu babci i pozwolił, aby ta rozpieszczała go do granic możliwości. Firma detektywistyczna założona przez Jarka również mogłaby zakończyć się klapą, gdyby nie cicha pomoc ukochanej babci. Jarosław jest jednak postacią dynamiczną, gdyż w ciągu całego utworu zmienia się- wręcz nie do poznania. Drugoplanowymi postaciami są oczywiście przyjaciółki Pani Haliny- odmładzająca się strojem i makijażem Dzidka, zmieniająca facetów jak rękawiczki Teresa i narzekająca na swe liczne choroby Cecylia. Nadającymi powieści charakteru miłosnego postaciami są doktor Kamila i Ilona, które to "porwą" biednego Jarcia w miłosny wir. Sąsiadka zamordowanego Tymoteusza, Joanna Werenda i jej przyjaciółka Nina także skrywają wiele interesujących sekretów ...

Podsumowując, ja przy tym zabawnym kryminale bawiłam się świetnie ; ). Było tam absolutnie wszystko, czego do szczęścia potrzebowałam- rezolutna babcia, wnuk ciamajda i sprawa, która z każdą następną stroną rozrasta się, przeobraża w coś naprawdę zaskakującego. Nawet byśmy się nie spodziewali, jak okrutne mogą być staruszki ...
Książkę naprawdę serdecznie polecam, bo czas spędzony z nią to nie jest absolutnie czas zmarnowany ! ;)

Za "Starsza Pani wnika" serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka : )