wtorek, 10 stycznia 2012

[006] Maggie Stiefvater- 'Niepokój'

Siema siema ;)
Do ferii na szczęście coraz bliżej <3 mam już dość przed studniówkowego szału ;/

***


Autor : Maggie Stiefvater
Tytuł : Niepokój
Seria : Drżenie
Wydawnictwo : Wilga
Stron : 430


W lesie narasta złowroga cisza; do sfory dołączają trzy nowe wilki zmienione przez Becka zanim on sam stał się dzikim zwierzęciem już na dobre. W międzyczasie ojciec Isabel wciąż poluje na piękne zwierzęta, by zemścić się na nich za śmierć syna Jacka nie wiedząc, iż jego córka potajemnie dokarmia leśnych myśliwych. I choć dla Grace życie jest jak dawniej poukładane, bo jej ukochany Sam z wilkołaczą przeszłością ma już na zawsze zostać człowiekiem dzięki wpuszczeniu do jego organizmu bakterii, które "wygotowały" z niego wilczy wirus, to coś niedobrego zaczyna dziać się z jej ciałem- niepokojąca gorączka, krwotoki z nosa, dziwny ból brzucha i smród wilka na jej skórze nasuwają jej na myśl tylko jedną chorobę.

Jak dużo czasu jeszcze jej zostało ?
 " Nie wiedziałam, że istnieje tyle różnych sposobów na to, aby powiedzieć żegnaj ... "
Tak jak w przypadku poprzedniej części, najszybciej uwagę przykuwa okładka; biel śniegu, dziewczyna z papierowym łabędziem/żurawiem w dłoni, wilk i dwie osoby w cieniu, a przy tym las jako tło. Krwisto czerwone litery nie pozwalają przejść obok książki obojętnie, a biorąc ją w dłoń czytelnik poczuje pod palcami maleńkie kropki wytłoczone na okładce, imitujące padający śnieg. Dopiero po skończeniu podziwiania frontu można wziąć się za czytanie opisu z tyłu ;) 
Miłość dwojga nastolatków- Sama i Grace- wciąż jest trwała, choć na ich drodze stają rodzice dziewczyny, kategorycznie zabraniając bohaterce utrzymywania jakichkolwiek kontaktów z Samem po tym, jak przyłapali ich śpiących razem. Nic nie jest w stanie rozdzielić zakochanych, więc co jakiś czas wymyślają fortel, aby znów się zobaczyć. 
Ta część wciągnęła mnie chyba jeszcze bardziej niż pierwsza; przeczytałam ją w niecałe dwa dni, nie zważając na to, że na biurku piętrzy się stos podręczników szkolnych. Autorka ma w swoim stylu pisania coś takiego, co sprawia, iż czułam się jak bezpośredni uczestnik toczących się na papierze wydarzeń; co więcej, gdy Grace zaczyna cierpieć na dziwną chorobę nie sposób nie wczuć się w jej ból. Nie można zapomnieć również o solidarnym zachowaniu Isabel, która- choć wciąż jest wredną jędzą- to potrafi wykrzesać z siebie odrobinę pozytywnych emocji. 
W sforze pojawiają się trzej nowi "bracia"- najwięcej problemów sprawi jeden z nich, Cole, lider kultowej grupy Narkotika, próbujący pozostać już na zawsze w ciele wilka by utracić ludzkie wspomnienia i uczucia. To dzięki niemu życie Grace zostanie ocalone, przynajmniej na jakiś czas. 

Nie wiem, cóż więcej mogłabym dodać ;) po prostu bardzo serdecznie polecam, choć temat wilkołaków wiadomo- oklepany, aczkolwiek nie zawiedziecie się ;)

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Wilga :)

***

Przepraszam, że notka taka krótka, ale totalnie nie mogę się skupić ;/